Program drugi Telewizji
 
 

Podobne

 
    
 

 

 

 

Widzisz odpowiedzi znalezione dla zapytania: Program drugi Telewizji





Temat: Jeden dzień z życia polskiego parlamentu.

Użytkownik "ArturRP" <arturrpKOC@SPAMidea.net.plnapisał w
wiadomości


Następnego dnia czytam, że po wyłączeniu Lepiejowi
mikrofonu Samabrona wniosła własny sprzęt nagłaśniający...
Rotflowałem
dobre kilka minut.
Artur.


Ty rotflowałeś?:)) To co ja mam powiedzieć?:)(BTW czy jest określenie
mocniejsze od rotfl?) Idę sobie do szkólki w piątek na godzine 10
(wiem fajnie mam:)) przed wyjściem jedząc śniadanko włączam telewizor,
aby jakieś teledyski pooglądać. Przez przypadek wrzucam drugi program
telewizji polskiej a tu nasz Wieśmin z własnym mikrofonem w łapkach.
Skończyło się na tym że oplułem herbatą pół stołu. Chyba musze
częściej oglądac relacje z sejmu, jeśli oglądałem tylko fragment i to
przez przypadek i zaliczyłem takiego rotfla:))

Pozdrawiam
Mariusz

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Jeden dzień z życia polskiego parlamentu.
ohneluft <ohnel@poczt.onet.plnapisał(a):


Użytkownik "ArturRP" <arturrpKOC@SPAMidea.net.plnapisał w
wiadomości | Następnego dnia czytam, że po wyłączeniu Lepiejowi
| mikrofonu Samabrona wniosła własny sprzęt nagłaśniający...
| Rotflowałem dobre kilka minut.
Ty rotflowałeś?:)) To co ja mam powiedzieć?:)(BTW czy jest określenie
mocniejsze od rotfl?) Idę sobie do szkólki w piątek na godzine 10
(wiem fajnie mam:)) przed wyjściem jedząc śniadanko włączam telewizor,
aby jakieś teledyski pooglądać. Przez przypadek wrzucam drugi program
telewizji polskiej a tu nasz Wieśmin z własnym mikrofonem w łapkach.
Skończyło się na tym że oplułem herbatą pół stołu.


Eeeee, to się zalicza do LOL (laughing out loud).
Ale poczekaj, ja wieże że Endriu `Ziemniak' Lepper jeszcze pokaże
niejedno i zaliczysz dobrego rotfla :D

Pozdrawiam,
Artur.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Na szczescie Jarek nie kontroluje wszystkich
Na szczescie Jarek nie kontroluje wszystkich
Drugi program telewizji publicznej ZDF zwrócił uwagę, że współpracownicy
premiera Jarosława Kaczyńskiego wdali się w negocjacje z posłanką należącą do
osób skompromitowanych, skazanych za oszustwa wyborcze.

"I to właśnie takie osoby ludzie z obozu rządowego próbują przeciągnąć na
swoją stronę, aby za wszelką cenę utrzymać fotel premiera" - komentuje ZDF.

Zdaniem stacji sytuację pogarsza jeszcze to, że szef rządu prawdopodobnie
wiedział o tych działaniach.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: TVPiS wkurzyla nawet Rosjan
TVPiS wkurzyla nawet Rosjan
Rosja wyraziła oburzenie wywiadami, które przeprowadził program
drugi Telewizji Polskiej (TVP) oraz dziennik Rzeczpospolita, z
Ahmedem Zakajewem, quasi-dyplomatycznym przedstawicielem
nieuznawanej przez Moskwę Czeczeńskiej Republiki Iczkeria.
- Wywiad z Zakajewem, który został oskarżony o terroryzm,
przeprowadzony w programie drugim polskiej telewizji państwowej oraz
w gazecie Rzeczpospolita, nie może nie wywoływać oburzenia -
powiedział rzecznik rosyjskiego MSZ Michaił Kamynin w wywiadzie
opublikowanym na stronie internetowej ministerstwa.
- Nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że organizatorzy tego
wywiadu mieli nadzieję na wniesienie elementu konfrontacji do
stosunków rosyjsko-polskich, które ostatnio pokazały pozytywną
dynamikę. Widać nie wszyscy w Polsce wzięli sobie tę tendencję do
serca - dodał Kamynin. W wywiadzie dla TVP2 Zakajew powiedział, że
losy Polaków i Czeczenów są podobne.(..)- Reakcja Kremla na ten
program będzie ostra i negatywna - powiedział gazecie Oleg Panfiłow,
dyrektor Centrum Ekstremalnego Dziennikarstwa w Moskwie.
wiadomosci.onet.pl/1657819,327,item.html
PiS media chca wyraznie popsuc to co naprawia PO.Prowokujacych
programow nie nadaje sie w publicznych mediach,ktore utozsamiane sa
zazwyczaj z oficjalna linia rzadu. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Prezydent: Wybór jaśniejszy niż dwa lata temu
Tak, wszystko zaczynać się układać w jasną przyszłość.
Znacjonalizujmy majątki "bogaczy".
Zdelegalizujmy wszystkie partie prócz Polskiej Zjednoczonej Partii
Kaczorów.
Mianujemy Pierwszym Sekretarzem tow. Jarosława.
Konstytucję wyrzucimy na śmietnik.
Demokrację razem z nią.
Zamkniemy granice. Jedyny paszport jaki będzie można mieć w domu to
paszport polsatu.
Wprowadzimy godzinę policyjną i sprzedaż alkoholu od 13:00
Przywrócimy Centralny Urząd Planowania.
Jedyne dostępne media to będzie Program Pierwszy Telewizji Polskiej
nadawany od 7:00 do 13:00 (Dziennik Telewizyjny plus film dla
drugiej zmiany), potem od 16:45 do 23:30.
Program Drugi Telewizji Polskiej, nadawany od 17:30 do 22:45
Gazety to Trybuna Ludu i Express Wieczorny.
Jedyne co się zmieni to zamiast Skottów na ulicach będą parkowały
Rosomaki.
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Bitwa pod Kurskiem
Corel stanelo lub padlo na Ciebie.
Pisz do ZDF Zweite Deustche Fernsehen drugi program telewizji niemieckiej,
znajdz adres na necie i popros o film telewizyjny o Bitwie Kurskiej.
Niemcy napewno odpisza i moze otrzymasz kasete i wtedy rozwiejemy wszystkie
nasze watpliwosci.
Pzdr.Zulu
P.S teraz mnie naszlo w Nurnberg jest centralne archiwum akt i materialow
archiwalnych III Rzeszy. Miesci sie to kolo Hafen czyli tego stadionu na ktorym
odbywaly sie te dzikie parady.Jest to okraglak zaprojektowany przez Alberta
Speera,kazdy tam moze wejsc i poprosic o udostepnienie materialu ktory nie jest
oblozony tajemnica (geheim). Napewno maja kroniki.dzisiaj przy zlej pogodzie
dla mola ksiazkowego to sa fantastyczne wakacje.Warunek niestety trzeba wladac
niemieckim. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: T-Mobile: na razie nie zmienimy nazwy Ery
dzien z zycia prawdziwego Polaka
Wstaje, budzi mnie budzik sasiada i szum lecacej wody zza sciany (polska
sciana). Ide do lodówki (rosyjska-cholera) wyjmuje polski chleb, polskie masło
i polski pasztet. biore prysznic - polska pachnaca woda. zakladam polskie
spodnie, polska koszule, polski polar. wsiadam do autobusu - niestety polskiego
i dojezdzam na uczelnie. po uczelni wpadam do pobliskiego baru (polskiego) i
zamawiam goląbki. wracam tym samym autobusem niestety. wieczorkiem zjadam
kolacje ( chleb etc. + polski biały ser) siadam przed polskim telewizorem i
pijac polskie piwo relaksuje sie przy programach emitowanych przez pierwszy lub
drugi program telewizji polskiej. Jak widać na zalączonym obrazku, jak ktos
chce, to może. I nie pieprzcie mi tu głupot o zatracaniu polskości.
pozdrawiam
p.s. komputer nie jest mój :D Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Znienawidzony przebój
Wczoraj zmusiłam się do obejrzenia "cyrku" Ich Ileśtam, który zafundował drugi
program telewizji polskiej. Rozdzierająca wizja i fonia!!!!!!!!!!!!!!
Nie rozumiem, co się dzieje z tymi wszystkimi ludźmi, że tak wyją na ich widok
i na dźwięki (jęki) tego zespołu.... Koszmarki Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Festiwal Kina Niezależnego
Drugi program Telewizji Polskiej nie wyemituje filmu "Homo Father" Piotra
Matwiejczyka, traktującego o parze homoseksualistów wychowujących wspólnie
dziecko - podała "Gazeta Wyborcza".


film.onet.pl/0,0,1335803,wiadomosci.html

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Wyczytane z cienia
No bo polską świadomość budował pierwszy i drugi program telewizji polskiej.
Dlatego o Balzaku słyszał prawie każdy czterdziestolatek (bo był taki serial w
telewizji o nim i pani Hańskiej - on coś pisał chyba, może Hrabiego Monte
Christo, tytułów książek tam nie podawali, a ona piękna arystokratka była) a
nie wie kto stworzył Batmana, bo tego poznał jako kreskówkę, nie postać
komiksową. Na ulicy z trzech "osób" Poirot, Christi i Murple, kojarzony będzie
tylko Poirot. I słusznie. Nie było fajnego serialu z Miss Murple. Natomiast
kilkunastolatki oglądające vivę nie mają już tej szansy. Zapytaj jednak takiego
chłopca kto jest narzeczonym dżejlo, a będzie wiedział.

Jeśli zaś za przeciętnego odbiorcę uznać jednak osobę czytającą i z czytania
czerpiącego wiedzę zarówno o postaciach jak i autorach, to tu się sytuacja
diametralnie zmieni. Minimum kulturowe to łączenie w pary autor - postać, jak
mniemam. Jestem nabardziej przeciętnym z przeciętnych czytelników, o komiksie
nie wiem nic i nie chcę wiedzieć, ale naprawdę nie mam problemów, żeby
najsłynniejsze komiksowe postaci połączyć z autorami, a pewnie orientacyjnym
czasem powstania także. W moim wieku takie rzeczy wie się już "niechcący".

Coby podsumować - dzieło przysłania autora wtedy, kiedy było atrakcyjniej
sfilmowane od jego biografii. Dlatego Anais Nin jest bardziej znana niż Delta
Wenus i dlatego więcej osób skojarzy o czym jest Mistrz i Małgorzata, niż kim
jest Bułhakow i co jeszcze napisał.
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: SYLWESTER NA RYNKU
SYLWESTER NA RYNKU
Sylwester na wrocławskim Rynku :.
28 listopada 2005 - 20:10

Krzysztof Krawczyk, Stachursky, Reni Jusis,Bajm,Kombi,Virgin, Blue Cafe i
Tercet Egzotyczny - wystąpią podczas tegorocznego Sylwestra na wrocławskim
Rynku. Scena będzie ustawiona na rogu ulic Odrzańskiej i Św. Mikołaja.

Oprócz muzyki - o północy rozpocznie się kilkunastominutowy pokaz sztucznych
ogni. Koncert rozpocznie się o godzinie 20 a całość będzie transmitować
program drugi Telewizji Polskiej. W poprzednich latach cała Polska mogła
oglądać jak w tą wyjatkową noc bawi się Warszawa czy Kraków. Wrocław
przeznaczył na zorganizowanie zabawy Sylwestrowej w Rynku prawie 500 tysiecy
złotych. ewa worobiec

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Pornografia polityczna!
nie masz pojęcia co mówią wyborcy,
A drugi program telewizji publicznej ZDF zwrócił uwagę, że współpracownicy
premiera Jarosława Kaczyńskiego wdali się w negocjacje z posłanką należącą do
osób skompromitowanych, skazanych za oszustwa wyborcze.

"I to właśnie takie osoby ludzie z obozu rządowego próbują przeciągnąć na swoją
stronę, aby za wszelką cenę utrzymać fotel premiera" - komentuje ZDF.
...
ciekawa ta odnowa moralna z takimi osobami z Samoobrony. A jeszcze niektórzy
ludzie liczyli na dogadanie się PiS-u i PO. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Re; Gwozdz do trumny zwolennikom swiatel...

J.F. napisał(a) w wiadomości:
<38f1052c.2718@news.ict.pwr.wroc.pl...
On Thu, 6 Apr 2000 20:54:47 +0200, Rafal wrote:

Nie twierdze, że używanie świateł w dzień niczego nie zmieni.
Chciałem
tylko zauważyć, że nie nastąpi w związku z tym jakaś RADYKALNA
poprawa.
Po prostu uważam, że koszty poniesione w związku z zapalaniem świateł
nie są na tyle wysokie aby rozwodzić się nad pytaniem: zapalać - nie
zapalać?

To po ch* nakazywac wlaczac? Jutro wladza nakaze chodzic chodnikiem
tylko po lewej stronie drogi, albo wlaczac telewizor w domu o 18.
Nic to nie zmieni, ale przeciez koszta nie sa wysokie, to nie musimy
sie rozwodzic nad pytaniem czy ruch na chodnikach ma byc
jednokierunkowy ...

J.

Chwileczkę, jeżeli znajdzie się poważny argument na poparcie na
pierwszy
 rzut oka, bezsensownego przepisu, to nie widzę problemu aby go
wprowadzić. Tym bardziej, gdy stosowanie go nie pociąga za sobą dużych
kosztów lub wysiłku.
Jeżeli parlament autentycznie przekona mnie do tego, że chodzenie po
chodniku z lewej strony drogi przyczyni się do poprawy jakiegoś stanu
np. bezpieczeństwa, to osobiście nie widzę powodu, aby czegoś takiego
nuie wprowadzić. Analogicznie z telewizorem. Za "komuny" przecież to
jeszcze nie tak dawno, drugi program telewizji nadawany był od godziny
17,
tak więc niejako nie warto było włączać, przynajmniej "dwójki" przed tą
godziną z oczywistych względów i zapewne nikt tego nie robił. Pewnie
jeżeli wprowadzono by to w formie zakazu, motywując oszczędnością prądu
i kineskopu (to przecież fakty) zaraz podniosły by się głosy oburzenia.
Że to zamach na wolność (to też byłby fakt) ale na szczęście to nas
ominęło. Niestety na drodze jest na tyle niebezpiecznie, że każde
wprowadzenie jakiegoś pomysłu, które może przyczynić się do poprawy
bezpieczeństwa, powinno być przyjęte ze zrozumieniem i zweryfikowane
przez stosowanie i po tym poddane krytyce i osądom. Oczywiście proszę
powstrzymać się od pomysłów typu "ograniczyć prędkość do 10km/h" lub
"wstrzymać ruch" bo to jest nierealne i po prostu śmieszne, ale bardzo
popularna na tej grupie, nieudolna próba ośmieszenia adwersarza poprzez
tego typu wnioski.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Gwozdz do trumny zwolennikom swiatel...

J.F. napisał(a) w wiadomości:
<38f1052c.2718@news.ict.pwr.wroc.pl...


On Thu, 6 Apr 2000 20:54:47 +0200, Rafal wrote:
| Nie twierdze, że używanie świateł w dzień niczego nie zmieni.
Chciałem
| tylko zauważyć, że nie nastąpi w związku z tym jakaś RADYKALNA
poprawa.
| Po prostu uważam, że koszty poniesione w związku z zapalaniem świateł
| nie są na tyle wysokie aby rozwodzić się nad pytaniem: zapalać - nie
| zapalać?

To po ch* nakazywac wlaczac? Jutro wladza nakaze chodzic chodnikiem
tylko po lewej stronie drogi, albo wlaczac telewizor w domu o 18.
Nic to nie zmieni, ale przeciez koszta nie sa wysokie, to nie musimy
sie rozwodzic nad pytaniem czy ruch na chodnikach ma byc
jednokierunkowy ...

J.


Chwileczkę, jeżeli znajdzie się argument na poparcie na pierwszy rzut
oka, bezsensownego przepisu, to nie widzę problemu aby go wprowadzić.
Tym bardziej, że stosowanie go nie pociąga za sobą dużych kosztów lub
wysiłku.
Jeżeli parlament autentycznie przekona mnie do tego, że chodzenie po
chodniku z lewej strony drogi przyczyni się do poprawy jakiegoś stanu
np. bezpieczeństwa, to osobiście nie widzę przeszkód, aby coś takiego
wprowadzić. Analogicznie z telewizorem. Za "komuny" przecież to jeszcze
nie tak dawno, drugi program telewizji nadawany był od godziny 17, tak
więc niejako nie warto było włączać, przynajmniej "dwójki" przed tą
godziną z oczywistych względów i zapewne nikt tego nie robił. Pewnie
jeżeli wprowadzono by to w formie zakazu, motywując oszczędnością prądu
i kineskopu (to przecież fakty) zaraz podniosły by się głosy oburzenia.
Że to zamach na wolność (to też byłby fakt) ale na szczęście to nas
ominęło. Niestety na drodze jest na tyle niebezpiecznie, że każde
wprowadzenie jakiegoś pomysłu, które może przyczynić się do poprawy
bezpieczeństwa, powinno być przyjęte ze zrozumieniem i zweryfikowane
przez stosowanie i po tym poddane krytyce i osądom. Oczywiście proszę
powstrzymać się od pomysłów typu "ograniczyć prędkość do 10km/h" lub
"wstrzymać ruch" bo to jest nierealne i po prostu śmieszne, ale bardzo
popularna na tej grupie, nieudolna próba ośmieszenia adwersarza poprzez
tego typu wnioski.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: I znowu Janosik, O7 zgłoś się i Zmiennicy
Toz napisal, ze na TVP2 (program drugi telewizji publicznej/Telewizji Polskiej)
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Mjm podbije świat
Mjm podbije świat
Wiadomości GW

"M jak miłość" na eksport
(Gazeta Wyborcza, Gal/29 grudnia 2005 08:29)

TVP sprzedała pierwszą zagraniczną licencję na polski serial - podaje "Gazeta
Wyborcza".
POpularny serial nadawany przez drugi program Telewizji Polskiej od 2000 roku
został zakupiony przez spółkę producencką Amedia. Rosyjska wersja "M jak
miłość" nadawana będzie przez państwową telewizję Rossija (dawniej znanej
jako RTR).

- Odczuwam wielką radość i satysfakcję. To sukces całego zespołu, który ze
mną pracuje. Szansa wyjścia z "M jak miłość" na zewnątrz jest dla mnie nowym
wyzwaniem i wielką przygodą - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą"
Ilona Łepkowska, scenarzystka "M jak miłość". Twórczyni przy produkcji
rosyjskiej wersji serialu będzie pełnić rolę głównego konsultanta. Zgodnie z
zapowiedziami, scenariusz ulegnie pewnym przeróbkom, które wynikają m.in. ze
względów kulturowych. - Mam nadzieję, że dostosowanie naszego serialu do
realiów rosyjskich nie będzie tak trudne jak adaptacja niektórych licencji
zachodnich w Polsce - stwierdziła Łepkowska.

Żadnych szczegółów kontraktu nie ujawniono. Wartość transakcji ma wynieść
kilkaset tysięcy dolarów, czyli mniej więcej tyle samo, co ceny formatów
zachodnich seriali, kupowanych z przeznaczeniem na polski rynek.

Nie wiadomo jeszcze pod jakim tytułem serial będzie emitowany w Rosji.
Istnieje prawdopodobieństwo, iż z bohaterami programu widownia na Wschodzie
spotykać się będzie aż pięć razy w tygodniu w porze najwyższej oglądalności.
Po emisji kilkudziesięciu pierwszych odcinków, czyli na przełomie kwietnia i
maja, stacja podejmie decyzję o dalszych losach produkcji.

Obecnie w Moskwie trwa tłumaczenie scenariusza na język rosyjski. Po
konsultacji zmian z Łepkowską, ruszy praca nad dialogami i postaciami, a
następnie castingi i w końcu produkcja"

ja pier....
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Bartek, to twojego autorstwa?
Bartek, to twojego autorstwa?
bartek, a to co za zonk? masz cos do powiedzenia forumowiczom?

dziennikarski.blog.pl/archiwum/?rok=2004&miesiac=12
Towarzysze!
Na wstępnie dziękuję Towarzyszowi Radosławowi Zarwalskiemu za zwrócenie
uwagi na palący problem o którym poniżej:

W dniu 3ego stycznia drugi program Telewizji Polskiej (której nawiasem
mówiąc co miesiąc płacimy haracz w postaci abonamentu) wyemituje film
dokumentalny "Na osi zła" będący litanią kłamstw pod adresem miłującej
pokój Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.
W filmie będzie mowa m.in.:
- o "obozach śmierci", gdzie jakoby wykonywane są nielegalne eksperymenty
na więźniach
- oskarżenie jakoby w KRL-D rodzina była więziona na drugiego pokolenia za
jakieś przewinienie jednego z jej członków
- wywiady z "wysokimi oficerami" którzy jakoby uciekli z KRL-D, w tym z
pracownikami "obozów śmierci"
- przedstawione zostaną "dokumenty", którego mają potwierdzać tezy
stawiane przez autorów.

Nie możemy się zgodzić i biernie przyglądać jak TVP szkaluje KRL-D, znamy
przecież prawdę, dlatego zgodnie z ideą Towarzysza Radosława Zarwalskiego
proponuję akcję pisania maili protestacyjnych do działu łączności z
widzami TVP widzowie@tvp.pl.
Zarówno Towarzysz Zarwalski jak i ja wysłaliśmy maile.

Niech Żyje umiłowana Korea Pó?nocna!
Niech Żyje Marszałek Kim Dzong Il!
Niech Żyje i zwycięża socjalizm i komunizm!

Bartłomiej Pataląg
Oficjalny Delegat KFA w Polsce

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Różne drogi do zbawienia?
Różne drogi do zbawienia?
W ubiegłym tygodniu drugi program telewizji publicznej wyemitował film
dokumentalny pt. "Chłopiec, któremu odpadała skóra" Opowiadał on o życiu 36
letniego Brytyjczyka, chorego na nieuleczalną chorobę genetyczną. Jonny
Kennedy, bo tak nazywał się ten człowiek, od pierwszych dni swego życia zmagał
się z ogromnym cierpieniem. Nawet delikatny dotyk sprawiał, że skóra
odchodziła od Jego kruchego ciała. Film w dobitny sposób okazuje cierpienia
tego człowieka. Moment zmiany bandaży które wrastają w ciało, zelektryzuje
człowieka nawet o najtwardszym sercu.

Mimo ogromnego bólu Jonny nie podał się. Z wielkim optymizmem i determinacją
spełniał swoje marzenia, nie zapomniał również o tym, by pomagać innym. Ale co
najważniejsze Jonny nie tylko wierzył, ale także ufał Bogu że jego cierpienie
jest częścią Bożego planu. Ten schorowany człowiek nauczył mnie wiary bardziej
niż wszyscy księża, ojcowie Kościoła i tomy książek.

Nasuwa mi się jednak jedno pytanie. Dlaczego Bóg, pozwala jednym przejść przez
drogę życia tak gładko i pięknie, a innych obarcza takim cierpieniem.Przecież
ogromna większość tych których Bóg stwarza zdrowymi, utalentowanymi, nie będą
mieli nawet okazji ciężej zgrzeszyć. Bo po co? Dzięki swoim talentom zapracują
na godne i spokojne życie dla siebie. Nie będą mieli nawet okazji by zejść na
złą drogę. Bo są ludźmi "skazanymi na zbawienie". A z drugiej strony człowiek
tak cierpiący, który w ciągu jednej minuty cierpi więcej niż te "złote Boże
dzieci" przez całe życie. Przecież patrząc na naukę kościoła, nie ma
wątpliwości że Jonny już się raduje u boku Ojca. Ale jednak, jakże inna jest
droga tych cierpiących ludzi do zbawienia. A może idąc za słowami naszego
wieszcza Adama Mickiewicza cierpienie jest kluczem do zbawienia ? "Kto nie
zaznał goryczy ni razu, ten nigdy nie zazna słodyczy w niebie" pisze poeta.

Święty Aleksy, Hiob, oni cierpią z woli Boga. Nasuwa się więc może
paradoksalna myśl że ludzie szczęśliwi są pokrzywdzenie przez Stwórcę. Z woli
Bożej rodzą się w dobrych domach, zakładają szczęśliwe rodzinny i w szczęściu
umierają. A więc Ci ludzie już w chwili narodzin pozbawiani są szczęścia
wiecznego?

Pytanie te pozostanie bez odpowiedzi, warto jednak spróbować nad tym
zagadnieniem się zastanowić. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Smutna prawda o bydgoskiej TVP
Mało tego pierwszy i drugi program telewizji publicznej też do likwidacji bo ja
też nie oglądam, oglądam tylko jedynie słuszną i potrzebną TVTrwam.
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Smutna prawda o bydgoskiej TVP
Smutna prawda o bydgoskiej TVP
Mało tego pierwszy i drugi program telewizji publicznej też do likwidacji bo ja
też nie oglądam, oglądam tylko jedynie słuszną i potrzebną TVTrwam.
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
W tą jedną szczególną noc mogą nie spać. Niech włączą sobie program drugi
telewizji i będą mieli orkiestrę "stereo". Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Ile wzrostu ma L. Kaczyśnki?
Rydzyk - Kaczor to duet który uratuje Polskę. Ponoć Rydzyk ma być ministrem do
spraw wyznań i mediów publicznych. Drugi program telewizji ma być połącozny z
telewizją trwam. Co wy na to?


Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Liverpool bez Dudka gra z Juventusem
To jest drugi program telewizji słoweńskiej. A 'źivo' to znaczy 'na żywo'. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie z ..
Tak o aferze pisze były min. K .Kozłowski
Rywin-gate czy Miller-gate?



Taśmy Michnika

Krzysztof Kozłowski





Czy mamy do czynienia z największą aferą polityczną w III Rzeczypospolitej?
Największą, bo w odróżnieniu od wielu skandali, jakie oglądaliśmy w ciągu
minionych 13 lat, ukazującą – jeśli to wszystko prawda – jak na dłoni
mechanizm korupcji politycznej na najwyższych szczeblach. Czyli dowodzącą, że
nasza władza jest, mówiąc wprost, sprzedajna. Jeśli to wszystko prawda...
Ktokolwiek i cokolwiek by tu jeszcze w następnych dniach powiedział –
potwierdzał, dementował – opisana przez „Gazetę Wyborczą” (z 27 grudnia 2002
r.) sprawa kwalifikuje się nie tylko do zwykłego śledztwa prokuratorskiego.
Należy być może powołać specjalną komisję parlamentarną, choć i ona nie
gwarantuje wyjaśnienia kulis afery. Ale komisja jest teraz bodaj najlepszą
formą strukturalnego potraktowania tak poważnych oskarżeń. Oskarżeń także
wobec premiera Leszka Millera.
Być może „Gazeta Wyborcza” zwlekała z opisaniem skandalu, o którym plotki od
dawna krążyły po Polsce, by rząd zdążył zakończyć negocjacje z Unią
Europejską – bo skutki tego skandalu mogą być nieprzewidywalne.
„Zapłaćcie 17,5 miliona dolarów łapówki na rzecz Sojuszu Lewicy
Demokratycznej, to będziecie mogli kupić telewizję Polsat” – takiej treści
ofertę miał złożyć Adamowi Michnikowi i innym przedstawicielom Agory, spółki
wydającej „Gazetę Wyborczą”, znany producent filmowy Lew Rywin, powołując się
na swoje rzekome ustalenia z premierem Millerem. Rywin obiecał, że
niekorzystne dla Agory (i dla innych mediów prywatnych) zapisy zostaną
usunięte z projektu nowelizowanej właśnie ustawy o radiofonii i telewizji.
Twierdził, że reprezentuje „grupę, która trzyma w ręku władzę”.
Michnik rozmowę nagrał, poinformował o sprawie Millera, który wszystkiemu
zaprzeczył. Teraz „Gazeta Wyborcza” ujawnia taśmę z nagraniem oraz to, co jej
dziennikarzom udało się dowiedzieć o kulisach sprawy. Tyle że nie dowiedzieli
się nic, co by choć trochę ją wyjaśniło. Pozostają spekulacje i domysły.
Pospekulujmy. Są trzy możliwe scenariusze. Jeden czarniejszy od drugiego.
Scenariusz pierwszy: „grupa trzymająca władzę” – jak ją określa jej domniemany
pełnomocnik Rywin – rzeczywiście chciała od Agory uzyskać 17,5 mln dolarów w
zamian za „ustawienie” ustawy tak, aby Agora mogła kupić Polsat (o zamiarach
Agory mówi się od dawna, tymczasem forsowany przez SLD projekt zakazuje
ogólnopolskiej gazecie posiadania ogólnopolskiej telewizji). Rywin miał
domagać się też zobowiązania, że „Wyborcza” nie będzie zbytnio krytykować
rządu.
Scenariusz drugi: „grupa trzymająca władzę”, walcząca nie od dziś z „Gazetą
Wyborczą”, chciała skompromitować zarówno ten wpływowy dziennik, jak i spółkę
Agora i osobiście Michnika, uzyskując na piśmie (tego żądał Rywin) od Agory
warunki i cenę korupcyjnej w istocie transakcji (30 proc. łapówki Agora miała
zapłacić po podpisaniu „poprawionej” ustawy przez prezydenta, a 70 proc. po
zakupieniu Polsatu). Gdyby Michnik podjął w ogóle takie negocjacje, ich
późniejsze ujawnienie przez „grupę rządzącą” – obojętne, na jakim etapie –
odbierałoby wiarygodność „Wyborczej” i totalnie ją skompromitowało.
Scenariusz trzeci: „grupa trzymająca władzę” łudzi się tylko, że panuje nad
swoimi ludźmi. Tymczasem Rywin chciał po prostu ubić z Agorą własny interes
(miał, wedle tej koncepcji, zostać prezesem Polsatu po jego zakupieniu przez
Agorę, żeby „pilnować w Polsacie interesów lewicy”). Robert Kwiatkowski
(prezes telewizji publicznej), chciał – tak sugeruje Rywin – „układu”, który
pozwoliłby mu łatwo sprywatyzować i przejąć drugi program telewizji
publicznej, zaś Włodzimierz Czarzasty (członek Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji oraz jeden z głównych autorów projektu nowelizacji ustawy) chciałby
utworzyć własny prasowy koncern medialny, konkurujący na rynku z Agorą. A
wszyscy trzej panowie tylko udają, że reprezentują interesy rządzącej SLD.
Rywin przyznał się – bo i nie miał innego wyjścia – że rozmowa z Michnikiem
miała miejsce. Który z tych scenariuszy jest więc prawdziwy?
Czy ktoś może wyjaśnić, co się naprawdę dzieje w naszym kraju?

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Dlaczego PRL mógł się kiedyś podobać
Dlaczego PRL mógł się kiedyś podobać
Quote:
"Może większości ludzi było bardzo nielekko pod względem
zamożności.Ale nie
przeszkadzało to temu,że ludzie mieli baseny z falą przy swoich
willach przed
1980 rokiem.I powszechne było kupowanie w Peweksie za dolary lub
bony spodni
dżinsów i sztruksów Levis czy Wrangler.Były też kolorowe filmy i
slajdy czy
telewizory Sony.Skąd to mieli ?Głownie z pracy za granicą lub
prywata czyli na
przykład handel,szklarnie itp."

Z powodu niedoborów na rynku i hamowania importu prywaciarzom było
łatwiej się dorobić, choć musieli przestrzegać ograniczeń liczby
pracowników i nawet budując domy musieli ograniczać metraż do 110 m
na rodzinę. Ale raczej nie spiskowali przeciw władzom.

Ja pamiętam tylko lata 80-te. W miastach było coraz więcej
zachodnich samochodów (trzeba dodać, że nie miały one jeszcze
późniejszych atrakcyjnych opływowych kształtów. Toyota niewiele się
różniła od poloneza). W ośrodkach kolonijnych były ok. 1985 roku gry
komputerowe, wypożyczalnie kaset wideo. Także powstały wypożyczalnie
wideo w miastach. Bogatsi mieli w domach pierwsze magnetowidy, o
kwadratowym kształcie.
Po roku 1985 jednak kultura angloamerykańska była bardzo silna, i
wpływała dużym strumieniem, np. poprzez plakaty w młodzieżowych
pismach.
Zauważmy słynny plakat ze stanu wojennego do filmu "Czas
apokalipsy". Były amerykańskie filmy w kinach i w telewizji, może z
lekkim opóźnieniem, i nie dopuszczano antykomunistycznych.
Księgarnie i biblioteki były dobrze zaopatrzone, dużo było
materiałów do nauki języków obcych, choć sporo też propagandy (że
kapitalizm jest do niczego). Tłumaczono zachodnich klasyków i także
wiele książek na bieżąco, jeśli na Zachodzie popularny był Sartre,
to w Polsce też go wydawano, czy Moravia, ale tylko głośniejsze
nazwiska.
Sklepy nie były tak puste, jak się mówi. Pamiętam kupowanie bez
problemu artykułów cukierniczych, mleczarskich, był też duży wybór
zabawek. Oczywiście w większości polskiej produkcji, a to, co
polskie, było lekceważone jako siermiężne.
Dużo budowano, mimo że ludność w 1981 roku wynosiła 36 mln i już się
potem nie powiększała. Na granicach miast ciągle stały lasy dźwigów
budujących nowe osiedla. Budowano też nowe drogi, które służą do
dziś; wtedy wydawały mi się autostradami.
Nie była to więc Kambodża, tylko nieudana Szwecja. Bo choć jakoś
cały ten organizm funkcjonował, to ludzie nie dostawali towarów,
których pragnęli i potrzebowali.
Im większe miasto, tym większe kolejki, tak że największe rany
psychiczne ponieśli mieszkańcy Warszawy i Gdańska. Pytanie, czy cały
ten uciążliwy problem kolejkowy nie był metodą trzymania
społeczeństwa w ryzach.
Wielkie szkoły, być może w radzieckim stylu, wydawały mi się
nowoczesne.
Obowiązywała kara śmierci. Dużo było literatury wagonowej typu zły
wpływ kultury zachodniej na porządnych Polaków. Coś pewnie jak
dzisiejsza Białoruś.
Panowała martwota w powietrzu, niewiele się działo, radio podawało
stan wody w Wiśle, gazety miały po osiem stron, kiedy wprowadzono
drugi program telewizji około 1984 roku, stał on się nośnikiem
bardziej prozachodniego nurtu.
"Wideoteka" w TV pokazywała na bieżąco teledyski Madonny, Michaela
Jacksona, Queen, które były jak z kosmosu, tak zresztą jak cała
kapitalistyczna cywilizacja. Kolorowe telewizory były drogie
(istniały polskie), telewizja satelitarna była zakazana, dopiero w
89 roku ludzie zaczęli zakładać sobie talerze.
Był wtedy o wiele większy zamęt na świecie, spowodowany tarciami w
Zimnej Wojnie. Ciągłe zamachy terrorystyczne, także w europejskich
miastach, zamachy stanu, prawica kontra lewica, Palestyńczycy, wojna
w Libanie. Także napięcie atomowe.
Ale jednocześnie przełomowe filmy z USA - Gwiezdne wojny, Powrót
Jedi, Indiana Jones. Też były jak z kosmosu. I były pokazywane w
kinach.
Białoruś i tyle.
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: sylwester na rynku w zamościu?
Oto co pisze na ten temat dziennikarka Roztocza Online:

"Kolędy, muzyka ludowa, pop, trochę jazzu, konkursy o telewizji i życzenia od
prezydenta miasta - na to wszystko mogą liczyć ci, którzy noc sylwestrową
zdecydują się spędzić na Rynku Wielkim w Zamościu. W organizację tego
niecodziennego wieczoru zaangażowali się: Urząd Miejski w Zamościu, drugi
program Telewizji Polskiej, Zamojski Dom Kultury oraz Stowarzyszenie Wspólnota
Polska.

Zabawa rozpocznie się o godz. 20 widowiskiem: "Kolędy i pastorałki” w wykonaniu
dziecięcej grupy Zespołu Pieśni i Tańca "Zamojszczyzna”, a zakończy się
koncertem zespołu "East Pearl” (Perła Wschodu), planowanym na godz. 24.45.

Sylwestrową imprezę poprowadzą konferansjerzy: Iwona Kubicz, Bożena Dudzińska i
Jakub Zańczak. Będą oni także prowadzić konkurs z nagrodami: "50 pytań o Telewizji”.

O godz. 20.50 wystąpi zespół wokalny "Sammer Time”. Jest to 8-osobowa grupa
młodzieży szkół ponadgimnazjalnych z Zamościa, kierowana przez Joannę
Przekocińską. O godz. 21.30 po raz pierwszy wystąpi Perła Wschodu - znakomity
zespół muzyczny, utworzony przez Zamościan, którzy po studiach muzycznych
wrócili do Perły Północy. Prezentują covery największych przebojów muzyki pop z
elementami muzyki tanecznej i jazzowej. Także swoje autorskie kompozycje.

O godz. 21.45 można liczyć na pierwszy i nie ostatni tej nocy występ doskonałego
Zespołu Tańca Nowoczesnego "Patrock”, zaś o 22.30 - na występ Zespołu Pieśni i
Tańca "Lwowiacy”. Zespołem ze Lwowa kieruje Edward Sosulski. "Lwowiacy” byli
ozdobą kilku Światowych Festiwali Folklorystycznych a także festiwali kresowych
w Mrągowie. Zespół Pieśni i Tańca "Zamojszczyzna” zaprezentuje w nocy tańce
starowarszawskie (godz. 23.05), poloneza szlacheckiego (23.35) i urzekającego
mazura (23.45).
O godz. 23.30 wystąpi CAF - Grupa Artystyczna "Smacznego”. To klezmerzy z
Lublina, absolwenci wyższych szkół muzycznych, grający muzykę z całego świata,
we własnej aranżacji.

O północy na scenie pojawi się Marcin Zamoyski, prezydent miasta Zamościa - w
towarzystwie Zespołu Muzyki Dawnej i ZPiT "Zamojszczyzna”. Prezydent złoży
wszystkim noworoczne życzenia. Z wieży Ratusza rozlegnie się hejnał a życzeniom
noworocznym uczestników będzie towarzyszyć "Oda do Młodości” Bethovena. Zabawę
zakończy koncert "East Pearl”. Taki jest plan, a jak będzie? Trzeba przyjść i
zobaczyć.

Sylwester na Rynku Wielkim będzie pokazywany w telewizji, obok nocy sylwestrowej
z takich miastach, jak Wrocław, Zakopane czy Sopot. "

Koniec cytatu.
Mala wpadka autorki artykulu, Beethoven napisal "Ode do Radosci", nie
"mlodosci". Ale na pewno dziennikarka to wie, tylko w ferworze przygotowan
przedswiatecznych cos sie pomieszalo
Jesli nie macie innych planow, to moze byc ciekawie na rynku? Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nich ...
Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nich ...
Jak podaje portal ONET:
Film o niemieckich domach publicznych w okupowanej Europie
(PAP, Gal/13 stycznia 2005 10:39)

Los kobiet z krajów okupowanych przez Trzecią Rzeszę, zmuszanych podczas II
wojny światowej do pracy w domach publicznych dla niemieckich żołnierzy, był
tematem dokumentu pokazanego wczoraj wieczorem przez 1 program niemieckiej
telewizji, ARD.

Społeczeństwa krajów Europy Środkowej i Wschodniej nie chcą do dziś uznać
kobiet zmuszanych przez okupantów do prostytucji za ofiary wojny - twierdzą
autorzy filmu "Kobiety jako zdobycz" Thomas Gaevert i Martin Hilbert. Ich
zdaniem, seksualne wykorzystywanie kobiet było najbardziej perfidną formą
pracy przymusowej.

W 1942 roku na terenie Europy działało ponad 500 domów publicznych dla
niemieckich żołnierzy, w których pracowało wiele tysięcy prostytutek.

Jak twierdzą Gaevert i Hilbert, powołując się na dokumenty, forsowana przez
szefa SS Heinricha Himmlera decyzja o tworzeniu na terenach podbitych przez
Wehrmacht sieci domów publicznych, podyktowana była przede wszystkim
względami walki z rozprzestrzeniającymi się chorobami wenerycznymi.

Chciano także zapobiec nawiązywaniu przez Niemców niekontrolowanych kontaktów
seksualnych z Żydówkami, Polkami i Rosjankami, co w świetle nazistowskiej
ideologii uznawane było za "hańbę rasową". Władze bezpieczeństwa w Berlinie
zaalarmował incydent, do którego doszło w warszawskim hotelu Bristol w
październiku 1939 roku. Niemiecka żandarmeria "nakryła" w pokojach hotelowych
kilkudziesięciu wysokich rangą oficerów Wehrmachtu spędzających noc z
Żydówkami.

Autorzy filmu opisują m.in. losy 21-letniej Polki z Poznania, Marii K., którą
w lipcu 1940 roku aresztowano pod zarzutem utrzymywania kontaktów z
obywatelem niemieckim. Po kilkumiesięcznym przetrzymywaniu w więzieniach
skierowano ją w listopadzie 1940 roku do domu publicznego, gdzie musiała
obsługiwać dziennie około 20 niemieckich żołnierzy.

Z kolei 17-letnia Maria R.-K. uciekła w ostatniej chwili z transportu kobiet,
które urząd pracy na ul. Długiej w Warszawie wysłał do domu publicznego w
Rzeszy.

W filmie przypomniano też los uczennic i nauczycielek żydowskiej szkoły w
Krakowie, które prawdopodobnie popełniły samobójstwo, aby nie stać się łupem
niemieckich żołnierzy. Kobiety, które zaraziły się chorobą weneryczną, były
przez Niemców zabijane.

Maria K. uciekła po roku z domu publicznego, jednak policja aresztowała ją.
Za karę wysłano ją do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Po
wyzwoleniu pracowała w recepcji jednego z poznańskich hoteli. Zmarła z
objawami zaburzeń psychicznych charakterystycznych dla więźniów obozów.

Zdaniem autorów, los Polek zmuszanych do prostytucji jest w Polsce nadal
tematem tabu. Kobiety milczą, ponieważ obawiają się społecznego ostracyzmu i
oskarżenia o kolaborację. "Usunięcie tej białej plamy nie jest pożądane" -
twierdzą autorzy. Wskazują na brak zgody warszawskich archiwów na
udostępnienie dokumentów dotyczących tego problemu.

Film "Kobieta jako zdobycz" jest jednym z wielu projektów przygotowanych w
związku z 60. rocznicą zakończenia drugiej wojny światowej. Książkę na temat
kobiet zmuszanych do prostytucji przygotowuje Niklas Frank - syn byłego
gubernatora Hansa Franka, wieloletni współpracownik tygodnika "Stern".

Drugi program telewizji publicznej ZDF rozpoczął w poniedziałek emisję
kilkuodcinkowego filmu "Szturm" o zimowej ofensywie Armii Radzieckiej w 1945
roku. Pierwszy odcinek dotyczył walk o Prusy Wschodnie. W kolejnym autorzy
pokażą brutalne zachowanie radzieckich żołnierzy wobec niemieckiej ludności
cywilnej.

Na ekrany kin wszedł właśnie film fabularny o elitarnych nazistowskich
szkołach "Napola". W ośmioklasowych szkołach z internatem kształcono przyszłe
kadry dla Trzeciej Rzeszy. Tysiącom uczniów wpajano zasady faszystowskiej
ideologii.

Wśród zapowiedzi na najbliższe miesiące znajdują się także filmy dokumentalne
o zbombardowaniu Drezna przez alianckie lotnictwo oraz o walce o Berlin w
kwietniu 1945 roku. ARD poświęci osobne filmy hitlerowskim dygnitarzom -
Rudolfowi Hessowi i Albertowi Speerowi.

******************************* ******************************* ***************
Ciekawe ? Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Orkiestra tysiąca serc
>Załóżmy ,że mam rację ( bo nie wiem ) ,że:
>- suma kosztów organizacji imprezy wyniosła 200 000 zł
>- suma wszystkich datków z Torunia wyniosła 185 000 zł

no wlasnie..może załóżmy że suma kosztów organizacji wyniosła 30 tys (ja też
nie wiem). takie gdybanie to można sobie zostawić na boku... a już najlpeszy
był tekst kogoś że wpływy z WOŚP są mniejsze niz koszty organizacji:))). dowcip
roku, 30 mln zł kosztowała organizacja orkiestry...o Boże.....:)
co do czasu antenowego - tak, w tym czasie możnaby dac reklamy przez 10
godzin. chyba ktoś zapomniał że to nie tv market tylko drugi program telewizji
i tam reklamy bez przerwy nie lecą. ale fakt byłoby ich trochę więcej.. dzięki
temu może np pan kwiatkowski wziąłby nie 600 tys rocznej premii a np 750 tys.
wtedy byłoby okej,

co do reportażu na tv trwam.. jak dla mnie to on szokujący nie był. każdy kto
logicznie myśli mógł się tylko uśmiechnać w momencie kiedy pokazywali 10 letnie
dziecko z piwem sugerując że przyjechało ono na woodstock:). jak rozumiem tam
całe przedszkola przyjeżdzają. przecież to oczywiste że ten dzieciak to
mieszkaniec Żar którego rodzice jak widac nie maja pojęcia o wychowaniu i
pozwalają mu na takie rzeczy. no chyba że to była krytyka mieszkańców tej
miejscowości. a co do kwestii uwag o narkotykach - widąc że Pan wielkiej
styczności z tym co sie teraz dzieje nie ma, a jedynie wiedze czerpie z gazet i
programów tv. prosze przejsć sie wieczorem w weekend po klubach w Toruniu. tam
nie ma 200 tys ludzi, jest kilkaset a narkotyki można dostać WZSZĘDZIE a piwa i
innych alkoholi jest wbród... no chyba ze ktos uwaza ze ludzie którzy jada na
woodstock tylko tam piją, palą trawe a jak wracają to sa grzeczni jak
baranki... nie tam drogi Panie zaczyna sie przygoda z narkotykami! niech pan
idzie do gimnazjum i zobaczy młodych "skejtów" - 14, 15 lat, oni nigdy na żaden
woodstock nie pojadą bo to zupełnie nie ich styl, a jak wymieniliby co już
ćpali to by Pan zemdlał z wrażenia że takie dzieci mają takie "doświadczenie" w
tych kwestiach. jak rozumiem cotygodniowe zadymy kiboli piłkarskich to też
woodstock tak? to nikomu nie przeszkadza? co tydzień zdemolowane pociągi,
czesto okradane sklepy, niejednokrotnie poszkodowani przypadkowi ludzie,
ogromne koszty zabezpieczenia meczow przez policje. wiec moze zawieśmy
rozgrywki sportowe w tym kraju co? bo jakiś tam niewielki odsetek kibiców to
debile....?

a do tych wyliczen jeszcze wracając - w takim razie jakie są koszty Caritasu,
skoro ludzie w nim pracujący też tam normalnie pobierają pensje, a w dodatku np
kolonie dzieci które Caritas organizuje sa FINANSOWANE PRZEZ PAŃSTWO!!! (lub
przynajmniej współfinansowane! tak, tak prosze sobie to sprawdzic jeśli pan nie
wierzy! MOPR jest współorganizatorem tych kolonii, zatem pieniądze na nie idą
także z Pańskich podatków, z tym że różnica polega na tym że nikt się Pana nie
pyta czy wyraża Pan zgodę na takie przeznaczenie Pańskich pieniędzy - nikt po
ulicy z puszką nie chodzi!!! i to jest ta różnica.
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: to byly klamstwa....PO klamie...
to byly klamstwa....PO klamie...
mnmmSygn. akt VII Ns 5/06 POSTANOWIENIE Sąd Okręgowy w Warszawie, VII Wydział
Cywilny, Rejestrowy w następującym składzie: Przewodniczący: SSO Marietta
Kacperska Protokolant: apl.radc. Sylwia Nogaś po rozpoznaniu w dniu 10
listopada 2006 r. w Warszawie na posiedzeniu jawnym sprawy z wniosku
Pełnomocnika Wyborczego Komitetu Wyborczego „Prawo i Sprawiedliwość ” z
udziałem Komitetu Wyborczego „Platforma Obywatelska ” o wydanie orzeczenia w
trybie art. 72 ust. 1 Ordynacji Wyborczej postanawia: 1. zakazać
rozpowszechniania spotu wyborczego Komitetu Wyborczego „Platforma Obywatelska
RP ” o nazwie „Lodówka - oszukali 1 ” ; 2. orzec przepadek materiałów
wyborczych zawierających spot o nazwie „Lodówka - oszukali 1 ” w postaci
zapisów cyfrowych i na płytach CD i DVD; 3. nakazać Komitetowi
Wyborczemu „Platforma Obywatelska RP ” dokonanie sprostowania, w terminie do
dnia 23 listopada 2006 r., nieprawdziwych informacji zawartych we wskazanym w
pkt. 1 spocie wyborczym, na antenie następujących stacji telewizyjnych;
Telewizja Polska Program Pierwszy, Program Drugi, Telewizja TVN, Telewizja
Polsat, w formie ogłoszenia płatnego, z upoważnieniem wnioskodawcy do
opublikowania wskazanego sprostowania na koszt uczestnika w przypadku nie
opublikowania sprostowania we wskazanym terminie oraz do umieszczenia
sprostowania na stronie internetowej Platformy Obywatelskie - www.po.org.pl;
4. nakazać komitetowi Wyborczemu „Platforma Obywatelska RP ” w terminie do
dnia 23 listopada 2006 r. opublikowanie na antenie Telewizji Polskiej Program
Pierwszy, Program Drugi, Telewizji TVN, Telewizji Polsat następującej
treści: „Prawo i Sprawiedliwość oświadcza, iż zawartwe w spocie
wyborczym Platformy Obywatelskiej RP stwierdzenia obrażające zarówno dobra
osobiste Prawa i Sprawiedliwości, jak i jej poszczególnych członków, oparte
są na nieprawdziwych danych i informacjach, i miały na celu wyłącznie
poniżenie Prawa i Sprawiedliwości, i jego członków oraz działaczy w oczach
wyborców ” 5. nakazać komitetowi Wyborczemu „Platforma Obywatelska RP ” w
terminie do dnia 23 listopada 2006 r. opublikowanie w następujących stacjach
telewizyjnych: Telewizja Polska Program Pierwszy, Program Drugi, Telewizja
TVN, Telewizja Polsat, w których opublikowano spot wyborczy,
przeproszenie „Prawa i Sprawiedliwości ” o następującej treści: „Komitet
Wyborczy Platforma Obywatelska RP przeprasza Prawo i Sprawiedliwość za
opublikowanie spotu wyborczego zawierającego nieprawdziwe informacje i
mającego na celu poniżenie Prawa i Sprawiedliwości w opinii wyborców ” , i
upoważnić wnioskodawcę do opublikowania sprostowania we wskazanym terminie 6.
nakazuje Komitetowi Wyborczemu „Platforma Obywatelska RP ” wpłacenie 10.000
(dziesięciu tysięcy) złotych na rzecz Caritas Polska, 01-015 Warszawa, Skwer
Kardynała Stefana Wyszyńskiego 9, nr rachunku: 77 1169 2202 0000 0000 3436
4384 Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Kwiaty od weteranów
Ballest ty chodzaca tempoto... to ze ci gwalt sprawia przyjemnosc i rozrozniasz
gwalt na ulicy od gwaltu w burdelu to tylko swoja glupota sie popisujesz... Ja
ci zle Ballest nie zycze, ale ciesz sie, ze corki nie masz... i ze pod jakze
dobra okupacja niemiecka nie zyla... Teraz przegiales skurywisnie, obys sie nie
narodzil...

"Jak podaje portal ONET:
Film o niemieckich domach publicznych w okupowanej Europie
(PAP, Gal/13 stycznia 2005 10:39)

Los kobiet z krajów okupowanych przez Trzecią Rzeszę, zmuszanych podczas II
wojny światowej do pracy w domach publicznych dla niemieckich żołnierzy, był
tematem dokumentu pokazanego wczoraj wieczorem przez 1 program niemieckiej
telewizji, ARD.

Społeczeństwa krajów Europy Środkowej i Wschodniej nie chcą do dziś uznać
kobiet zmuszanych przez okupantów do prostytucji za ofiary wojny - twierdzą
autorzy filmu "Kobiety jako zdobycz" Thomas Gaevert i Martin Hilbert. Ich
zdaniem, seksualne wykorzystywanie kobiet było najbardziej perfidną formą
pracy przymusowej.

W 1942 roku na terenie Europy działało ponad 500 domów publicznych dla
niemieckich żołnierzy, w których pracowało wiele tysięcy prostytutek.

Jak twierdzą Gaevert i Hilbert, powołując się na dokumenty, forsowana przez
szefa SS Heinricha Himmlera decyzja o tworzeniu na terenach podbitych przez
Wehrmacht sieci domów publicznych, podyktowana była przede wszystkim
względami walki z rozprzestrzeniającymi się chorobami wenerycznymi.

Chciano także zapobiec nawiązywaniu przez Niemców niekontrolowanych kontaktów
seksualnych z Żydówkami, Polkami i Rosjankami, co w świetle nazistowskiej
ideologii uznawane było za "hańbę rasową". Władze bezpieczeństwa w Berlinie
zaalarmował incydent, do którego doszło w warszawskim hotelu Bristol w
październiku 1939 roku. Niemiecka żandarmeria "nakryła" w pokojach hotelowych
kilkudziesięciu wysokich rangą oficerów Wehrmachtu spędzających noc z
Żydówkami.

Autorzy filmu opisują m.in. losy 21-letniej Polki z Poznania, Marii K., którą
w lipcu 1940 roku aresztowano pod zarzutem utrzymywania kontaktów z
obywatelem niemieckim. Po kilkumiesięcznym przetrzymywaniu w więzieniach
skierowano ją w listopadzie 1940 roku do domu publicznego, gdzie musiała
obsługiwać dziennie około 20 niemieckich żołnierzy.

Z kolei 17-letnia Maria R.-K. uciekła w ostatniej chwili z transportu kobiet,
które urząd pracy na ul. Długiej w Warszawie wysłał do domu publicznego w
Rzeszy.

W filmie przypomniano też los uczennic i nauczycielek żydowskiej szkoły w
Krakowie, które prawdopodobnie popełniły samobójstwo, aby nie stać się łupem
niemieckich żołnierzy. Kobiety, które zaraziły się chorobą weneryczną, były
przez Niemców zabijane.

Maria K. uciekła po roku z domu publicznego, jednak policja aresztowała ją.
Za karę wysłano ją do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Po
wyzwoleniu pracowała w recepcji jednego z poznańskich hoteli. Zmarła z
objawami zaburzeń psychicznych charakterystycznych dla więźniów obozów.

Zdaniem autorów, los Polek zmuszanych do prostytucji jest w Polsce nadal
tematem tabu. Kobiety milczą, ponieważ obawiają się społecznego ostracyzmu i
oskarżenia o kolaborację. "Usunięcie tej białej plamy nie jest pożądane" -
twierdzą autorzy. Wskazują na brak zgody warszawskich archiwów na
udostępnienie dokumentów dotyczących tego problemu.

Film "Kobieta jako zdobycz" jest jednym z wielu projektów przygotowanych w
związku z 60. rocznicą zakończenia drugiej wojny światowej. Książkę na temat
kobiet zmuszanych do prostytucji przygotowuje Niklas Frank - syn byłego
gubernatora Hansa Franka, wieloletni współpracownik tygodnika "Stern".

Drugi program telewizji publicznej ZDF rozpoczął w poniedziałek emisję
kilkuodcinkowego filmu "Szturm" o zimowej ofensywie Armii Radzieckiej w 1945
roku. Pierwszy odcinek dotyczył walk o Prusy Wschodnie. W kolejnym autorzy
pokażą brutalne zachowanie radzieckich żołnierzy wobec niemieckiej ludności
cywilnej.

Na ekrany kin wszedł właśnie film fabularny o elitarnych nazistowskich
szkołach "Napola". W ośmioklasowych szkołach z internatem kształcono przyszłe
kadry dla Trzeciej Rzeszy. Tysiącom uczniów wpajano zasady faszystowskiej
ideologii.

Wśród zapowiedzi na najbliższe miesiące znajdują się także filmy dokumentalne
o zbombardowaniu Drezna przez alianckie lotnictwo oraz o walce o Berlin w
kwietniu 1945 roku. ARD poświęci osobne filmy hitlerowskim dygnitarzom -
Rudolfowi Hessowi i Albertowi Speerowi. " Przeglądaj resztę wypowiedzi

 

 


 

 
Copyright 2003. Opowieści-erotyka