prawo do zachowku
 
 

Podobne

 
    
 

 

 

 

Widzisz odpowiedzi znalezione dla zapytania: prawo do zachowku





Temat: mieszkanie w spadku-czy muszę płacić innym?
Sprawa jest skomplikowana, a ty podałaś za mało danych. Generalnie jest tak,
że, jeżlei babcia wydziedziczyła swoje córki, to mogą one domagac się tzw.
zachowku, czyli połowy tego, co dostałyby gdyby babcia nie zostawiła
testamentu. Zatem twoja ciotka może zarządzać 1/4 wartości mieszkania (bo
normalnie należałaby się jej 1/2). Córka ciotki (druga wnuczka spadkodawczyni)
wogóle tu się nie liczy. Ciotka nie będzie miała prawa do zachowku w dwóch
sytuacjach:

1. Jeżeli dopuściła się przestępstwa przeciwko spadkodawcy, a spadkodawca
(babcia) jej nie wybaczył i jest to zapisane w testamencie oraz są na to
dowody. (Np. ciotka usułowała zamordować albo okraść albo oszukała twoją babkę
na grubą forsę i to zostało ujawnione i osądzone).

2. Ciotce na poczet spadku zaliczą tzw. schedę spadkową. Czyli np.: Babka
oprócz mieszkania miała np. działkę budowlaną albo sporą sumę pieniędzy, którę
jeszcze za życia podarowała ciotce. Wówczas taką sumę zalicza się na poczet
udziału w spadku. Oczywiscie musiało to być zrobione oficjalnie, jako
opodatkowana darowizna.

Tak czy owak potrzebna jest sprawa sądowa. A może nawet dwie. Pierwsza będzie o
stwierdzenie nabycia spadku. I wtedy sąd orzeknie, co i w jakich proporcjach
się komu należy.

Jeżeli mimo wszystko sąd przyzna prawo do zachowku ciotce (a ona się będzie
tego domagać). To mieszkanie po babce stanie się tzw. współwłasnością twoją (w
75%) i ciotki (w 25%). Będziecie je posiadać wspólnie. I teraz albo jedna albo
druga musi spłacić wspólniczkę, albo musicie sprzedać to mieszkanie i podzielić
się forsą przy podpisywaniu aktu notarialnego.

A kiedy będzie potrzebna druga sprawa sądowa:
Ano wtedy, jak się nie będziecie mogły dogadać z ciotką co do sprzedazy
mieszkania (np. jedna będzie uważała, że mieszkanie jest warte 100 tys. a duga
że 200) lub spłaty wspólniczki. Wówczas trzeba wnieść o tzw. dział spadku. Sąd
orzeknie, kto ma kogo spłacić (biorąc pod uwagę różne okoliczności, o których
na razie nie będę pisał) albo, jeżeli żadna ze stron dalej nie bedzie chciała
spłacić drugiej, sąd zarzadzi sprzedaż mieszkania na licytacji i podział
uzykanej sumy. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Rodzice przepisali wszystko na jednego syna...
Zarówno przy darowiźnie (za życia) jak i testamencie (po śmierci) Twojemu ojcu
przysługuje prawo do zachowku jako spadkobiercy ustawowemu. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Prosze o porade - dot. nieruchomosci.
W Twojej sytuacji, jeśli babcia gotowa jest przenieśc na Ciebie własność tego
udziału już teraz, póki żyje, masz dwie możliwości (sprzedaż pomijam):
1. umowa darowizny;
2. umowa o dożywocie.
Ad. 1 - Babcia darowuje Ci ten udział nie żądając niczego w zamian. Płacisz
podatek od darowizny, opłatę sądowa i takse notarialna, ale nie jestem wstanie
Ci ich policzyć, bo nie podałeś żadnych wartości. Jeśli to nieruchomość
niezabudowana to masz kwotę wolną od podatku (ok. 9.600,-zł raz na 5 lat), od
reszty płacisz podatek sięgający do 7% w I-szej grupie podatkowej. Inaczej
jest z podatkiem gdyby tam był budynek mieszkalny, a Ty spełniałbyś warunki do
zastosowania ulgi dot. budynku. Żeby Ci to bardziej wyjaśnić musisz trochę
opisać mi tę nieruhcomosć (jeśli zabudowana to powierzchnia użytkowa całego
domu byłaby wskazana oraz wartość: całego domu i całej działki). Stosownie
sobie to poprzeliczam.
W przypadku darowizny (podobnie jak przy spadku czyli testamencie) dzieci babci
mają prawo do zachowku (podkreślam szczególnie, że w przypadku darowizny też,
bo darowiznę można zaliczyć na poczet masy spadkowej).
Ad. 2 - Umowa o dożywocie polega na tym, że babcia przenosi na Ciebie własność
tego udziału, a Ty w zamian za to masz prawny obowiązek przyjąć babcię jako
domownika, opieki nad babcią, pomocy w tym finansowej itd. (oczywiście babcia
nie musi tego żądać, ale jak zażąda to Ty musisz ten obowiązek spełniać). Jest
to umowa odpłatna i nie ma znaczenia dla ewentualnego zachowku. Opłaty od niej
są takie same jak przy darowiźnie, ale różni się należnością dla urzędu
skarbowego. Tu jest podatek od czynności cywilnoprawnych 2% od wartości udziału
(zwolnienń ani ulg żadnych nie ma). Jest również dodatkowa (ale niewielka)
opłata sądowa za wpis uprawnień babci do księgi wieczystej (musi być taki
wniosek złożony przy umowie o dożywocie). No i jeszcze drobna uwaga: dla
zawarcia tej umowy musisz być pełnoletni.
Chyba o niczym nie zapomniałam? Pozdrowionka. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: zachowek zamiast spadku?
Witaj Ulik,
może niesympatycznie to zabrzmi co napiszę (ale taka prawda niestety i muszę Ci
to napisać), że właściciel rzeczy bez względu na to czy nam się to podoba czy
nie ma prawo zupełnie dowolnie rozporządzać swoją własnością tak za życia jak
na wypadek śmierci, i na dodatek nikt nie może mu tego zabronić. Rozumiem Twój
i siostry niejako żal do rodziców, ale to ich prawo Ulik i trzeba to uszanować.
Nie macie na to wpływu co robią ze swoją własnością (o ile są świadomi tego co
czynią oczywiście a zakładam, że są): to ich własność, tak zdecydowali i mają
do tego prawo.
Jeśli w tym testamencie mamy, o którym wspominasz, nie zostałyście
wydziedziczone to po mamy najdłuższym życiu obie będziecie miały prawo do
zachowku. Jeśli założyć, że mama jest stanu wolnego (i tak zostanie), że
mieszkanie stanowi jej i tylko jej własność, oraz, że jesteście tylko trzy,
wszystkie pełnoletnie i zdolne do pracy to ten zachowek dla Ciebie i Twojej
siostry będzie wynosił po 1/6 wartości tego co po mamie zostanie (jeśli tylko
to mieszkanie zostanie - to tylko tego mieszkania). Miej też na uwadze i to, że
mama w każdej chwili może odwołać testament, może zmienić testament, a nadto
może póki żyje rozporządzić tym mieszkaniem. Jeśli by je siostrze podarowała
to jeszcze mniejszy problem: można po najdłuższym życiu mamy wnosić o
zaliczenie darowizny na poczet masy spadkowej i upominać się o zachowek, ale
jeśli siostrze sprzeda czy przeniesie na nią własność w zamian za dożywocie
(potocznie zwane opieką) to już absolutnie żadnych praw nie będziecie miały -
miej to również na uwadze.
Natomiast wiedz i o tym, że jeśli mama Was wydziedziczy i wydziedziczenie to
okaże się skuteczne to pozbawione zostaniecie również i prawa do zachowku.
Jest mi trochę niezręcznie Ulik, że musiałam Ci tak napisać jak Ci napisałam,
ale chciałam, żebyś zrozumiała pewne zasady jakie dotyczą właściciela. Musisz
je zrozumieć i się z nimi pogodzić - wiele rzeczy wydaje nam się bynajmniej
moralnie niesprawiedliwych ale wielu rzeczy zmienić po prostu nie możemy.
Pozdrawiam Cię cieplutko. B. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: mieszkanie po rodzicach z pominięciem rodzeństwa
mieszkanie po rodzicach z pominięciem rodzeństwa
Witam
Przeglądałem forum i przyznam się że znalazłem coś co może rozwiazać mój problem, ale że sprawa idzie o duze pieniądze to naświetle nurtujący mnie problem.
Mam dwójkę rodzeństwa brata i siostrę. Ponieważ siostra wyrządziła rodzicą straszną krzywdę,ciągając między innymi rodziców po sądach,opowiadając niestworzone historie na ich temat itp., rodzice postanowili,że nasza siostra nie dostanie nic z ich majątku. Podpisała swego czasu u notariusa oświadczenie, że zrzeka się wobec mnie i mojego brata spadku po rodzicach a obocnie sądzi rodziców i próbuje podważyć to oświadczenie. (Oświadczenie dotyczyło obiecanego przez rodziców mojej mamy spadku a dokładnie działek, które ze względu na ustawodawstwo poprzedniego ustroju były zapisane na brata mamy. On te działki sprzedał i kupił siostrze mieszkanie, co uczynił bez zgody rodziców. Niemniej rodzice uznali, że to mieszkanie jest spadkiem po nich dla niej i nicwięcej jej sie nie należy). Z drugiej strony jestem ciekawy czy można coś takiego podważyć :))), ale zakładająć najgorsze że sprawę wygra, rodzice chcą rozwiązać kwestię spadku ostatecznie i wsposób w myśl którego jak wyżej wspomniałem siostra nie dostanie nic. Rodzice chodzili juz po adwokatach i zajrzeli do notariusza ale opinie są sprzeczne, gdyż jedni mówią że darowizna rozwiaze sprawe i nie bedzie miałą prawa do zachówku, z drugiej strony inni twierdzą żę prawo do zachówku jest zawsze.
Będe bardzo wdzieczny za propozycję rozwiązania tej sprawy. Na forum znalazłem pomysł z "Umową o dożywocie " ale nie wiem z czym to sie je i czy to definitywnie rozwiąże sprawę. Dzięku za wszelkie odpowiedzi.
Za ewentulną odpowiedź dziękuję z góry Pani Bebiak i gorąco ją pozdrawiam Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: DAROWIZNA I ZACHOWEK
DAROWIZNA I ZACHOWEK
Czy ktoś mi może udzielić odpowiedzi. Darowizna mieszkania została uczyniona
za życia spadkodawcy dla jednego z potencjalnych spadkobierców. Czy pozostali
spadkobiercy mają prawo do zachowku z tego mieszkania po zejściu spadkodawcy? Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: PRAWO DO SPÓŁDZIELCZO WŁASNOŚCIOWEGO?
Witaj Aniu,

all.as napisała:

>Otóż moi rodzice wykupili mieszkanie spółdzielcze, obecnie mają spółdzielczo
>własnościowe, jednak w dokumentach jako właściciel widnieje tylko tato, czy
>mama będąc jego żoną ma do tego mieszkania pełne prawo, czy jest konieczna
>zmaina zapisu w dokumentach? Ile wyniesie w tym przypadku opłata notarialna?

Rozumiem, że nabycie (pewnie przekształcenie z lokatorskiego na własnościowe)
nastąpiło w czasie trwania związku małżeńskiego rodziców, czy tak? Jeśli tak to
lokal ten (spółdzielcze własnościowe prawo do tego lokalu) stanowi majątek
wspólny rodziców. To, że we wszystkich dokumentach figuruje jedynie nazwisko
taty wynika pewnie z faktu, że tato jest członkiem spółdzielni (a wystarczy, że
jedno z małżonków jest - nie muszą być oboje). Jeśli ustalisz, że jest tak jak
napisałam (a ja się tego tylko domyślam) to niczego nie trzeba robić, bo prawo
stanowi majątek wspólny rodziców z mocy prawa.

>Jak rodzice powinni postąpić, aby uczynić mnie wspólwłaścicelem lub kimś
>takim,abym miała pełne prawa co do mieszkania po ich śmierci.

Tutaj trzeba się zastanowić do czego zmierzasz i jaka wola rodziców (jako
właścicieli).
Jeśli mówimy o Twoich prawach po rodziców najdłuższym życiu to na wypadek
śmierci mamy jedynie testament.
Uczynienie Cię współwłaścicielem dziś (a można to zrobić oczywiście) nie
rozwiązuje sprawy spadku po rodzicach - zmieni się jedynie przedmiot spadku:
dziś byłoby to całe mieszkanie (rozkładając oczywiście udziały na mamę i
tatę), a jeśli rodzice Ci podarują (przykład) połowę - to spadkiem po nich
będzie połowa mieszkania.
Musisz z rodzicami porozmawiać o tym, jaka ich wola - tu oni decydują.
Mogą już dziś dokonać darowizny na Twoją rzecz (wtedy przedmiot już nie wejdzie
w skład spadku po rodzicach), ale musisz mieć na uwadze i to, że w takim
przypadku Ty od dnia zawarcia umowy darowizny jesteś właścicielem a rodzice nie
mają już żadnych praw w rozumieniu własnosci i nie muszą się na to zgodzić.
Dodam jeszcze, że jeśli masz rodzeństwo to w przypadku testamentu na Twoją
rzecz rodzeństwo bedzie miało prawo do zachowku ( przy darowiźnie też musisz
mieć to na uwadze, bo darowizna podlega zaliczeniu na poczet masy spadkowej).
Tyle mogłam Ci w tej chwili zarysować a Ty napisz jak to rozumiesz i jak
rodzice wszystko to widzą (podkreślam: oni tutaj decydują).
Pozdrawiam Cię serdecznie. B. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: dokończyłam wykup mieszkania jakie mam prawa?
1/4 mieszkania jest własnością twojego brata i musisz się z tym pogodzić. Ojciec
swoją część może zapisać tobie aktem darowizny lub w testamencie. W przypadku
testamentu brat zachowa prawo do zachowku.

Koniec z anonimowością
Marek Obtułowicz Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: w sprawie ziemi i domu po dziadkach
Z opisanego przez Panią stanu faktycznego wynika,że po dokonaniu darowizny, Pani
dziadkom nie pozostał żaden majątek. W takiej sytuacji osobom, które zgodnie z
ustawą mogły być powołane do spadku (dziedziczyć na podstawie kodeksu cywilnego
albo pozostawionego testamentu) i którym przysługiwało prawo do zachowku,
mogłyby żądać od krewnej, która otrzymała darowiznę w postaci domu i ziemi, sumy
pieniężnej potrzebnej do uiszczenia zachowku - ale tylko do wysokości nadwyżki
przekraczającej jej przysługujący zachowek.

Niestety - prawo do żądania od obdarowanego uzupełnienia zachowku przedawnia
się w terminie 3 lat od dnia otwarcia spadku (czyli chwili śmierci spadkodawcy).
Ponadto - obdarowany jest zobowiązany do uzupełnia zachowków tylko do wartości
wzbogacenia na skutek darowizny. Skoro zatem krewna Pani wyzbyła się dość
szybko tego majątku darując ją osobie trzeciej, nasuwa się pytanie, czy można by
było domagać się od niej uzupełnienia zachowków.

W każdym razie po śmierci pierwszego z dziadków powinniście Państwo
przeprowadzić jedno postępowanie spadkowe, a następnie, po śmierci drugiego -
kolejne.

Jeszcze jedna kwestia - jeśli pod pojęciem "domu i ziemi" rozumie Pani
gospodarstwo rolne, być może w grę nie wchodziła tu darowizna ale przekazanie
gospodarstwa w trybie przepisów szczególnych o ubezpieczeniach społecznych
rolników. Co prawda w 1997r. warunkiem przejścia na emeryturę/rentę rolniczą
nie było już wyzbycie się gospodarstwa ale tylko zaprzestanie jego prowadzenia,
jednakże obowiązywały jeszcze restrykcyjne przepisy o dziedziczeniu
gospodarstw rolnych (odziedziczyć gospodarstwo mogli tylko krewni spełniający
określone warunki). Wszystko to mogło leżeć u podstaw takiej a nie innych
decyzji odnośnie majątku podjętych przez Pani krewnych.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Postanowienie sądu o nabyciu spadku a prawo do za
Spadkobiercy ustawowi właśnie po uprawomocnieniu się wyroku zyskują prawo do
zachówku. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Postanowienie sądu o nabyciu spadku a prawo do za
Tak przez 3 lata istnieje prawo do zachowku, osoby do niego uprawnione moga ,
ale nie muszą zgłosić swoje roszczenia . Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: zachowek
zachowek
Ciocia w testamencie notarialnym zapisała mieszkanie siostrzenicy(jedyny
spadkobierca).Ciocia nie miała męża, dzieci,rodziców.Czy rodzeństwo Cioci ma
prawo do zachowku? Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: zachowek
Prawo do zachowku mają wszyscy ustawowi spadkobiercy.A rodzeństwo jest /o ile
wiem/ ustawowym spadkobiercą osób które nie miały dzieci i zmarły w stanie wolnym. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: dziadkowie chcą przepisać nieszkanie wnukiowi...
trzeba jak najszybciej zrobić darowiznę na tego 3-latka.
no i jeszcze trzeba się modlić, żeby aby żadne z dziadków nie zeszło
przed upływem 10 lat. jeśli im się odejdzie wcześniej to wyrolowana
rodzinka ma prawo żadać zachowku. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Mieszkanie z lokatorem w spadku
Otóż mylisz się, prawo do zachowku przysługuje tylko krewnym w linii prostej.
Matka dziewczyny była krewną w linii bocznej. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Mieszkanie komunalne / darowizna / sprzedaz
córki mają prawo do zachowku , jest problem bonifikaty udzielonej
przez miasto ,która podlega zwrotowi gdy sprzeda się mieszkanie
przed upływem 5 lat od wykupu Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: mieszkanie od babci za jej zycia, prosze o rade
Nie do końca tak jest. Po śmierci babci pozostali spadkobiercy mogą rościć
sobie prawo do zachowku z tego mieszkania. Najbezpieczniej jakby oświadczyli że
nie będą rościli sobie żadnych praw do mieszkania. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: unieważnić darowiznę - czy można ?
prawo do zachowku przedawnia się po upływie trzech lat od otwarcia testamentu
lub jeśli go niebyło od śmierci darczyńcy. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Wydziedziczenie
Ataner, odpuść sobie tak krytyczne oceny i nie wyrabiaj poczucia
winy u autorki wątku. Łatwo się wymądrzać i być szlachetnym cudzymi
rękami. Nawet jeżeli jej matka jest chora psychicznie, to całkiem
dobrze funkcjonuje w swojej rzeczywistości, więc nie martw się tak
o nią. I jeszcze jedno. Matka to nie święta krowa czczona z zasady,
więc można ją oceniać. Szacunek należy się każdemu człowiekowi, ale
na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Autorka wątku ma największe
obowiązki wobec siebie i swoich dzieci. Nie ma obowiązku brać
pełnej odpowiedzialności za życie matki.
Z wydziedziczeniem też nie jest tak, jak piszesz. Nawet jeżeli
spadkodawca wydziedziczy, to można wnieść sprawę do sądu o uznanie
wydziedziczenia za bezzasadne. Poza tym wnuki mają prawo do
zachowku po Babci, więc na jedno wychodzi.

Na miejscu autorki wątku wyprowadziłabym się od matki, ale nie
zerwałabym kontaktów definitywnie.
Napisałabym do matki list wyjaśniający, dlaczego jestem zmuszona
opuścić jej dom. List przekazałabym przez obcą osobę, która w razie
czego będzie mogła przed sądem zaświadczyć i przekazać jego treść.
Zebrałabym oświadczenia od znajomych, którzy byli indagowani przez
matkę, aby mieć dowody na jej kuriozalne zachowania. Gdyby zaczęła
zachowywać się jeszcze agresywniej zgłosiłabym prośbę o wykonanie
badań psychiatrycznch przez biegłego sądowego z dziedziny
psychiatrii, motywując to obawą o jej zdrowie i życie.
Najwyższa pora, żeby autorka wątku decydowała o sobie i swoich
relacjach z matką. Jak widać matka jest manipulatorką pierwszej
wody, więc trzeba się pilnować, żeby nie dać zaszczepić w sobie
poczucia winy.
Co do majątku. Nawet jeżeli autorka wątku wcześniej się go zrzekła,
to nie oznacza, że nie ma do niego moralnego prawa. Wg litery prawa
przekazała swoje uprawnienia spadkowe matce, ale moralnie ma prawo
korzystać z dorobku swojego ojca. Instytucja zachowku zabezpiecza
jej prawo do korzystania z majątku rodziny. Jedyne co trzeba zrobić
to umiejętnie ochronić swoje prawa.


Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Czy pomóc teściowi w uzyskaniu kredytu hipot. ?
Czy pomóc teściowi w uzyskaniu kredytu hipot. ?
Mam pewien dylemat i nie wiem do kogo zwrócić sie o poradę.
Otóż zostaliśmy poproszeni wraz z mężem przez teścia aby podżyrować kredyt
hipoteczny na 150 tyś. zł. Teść zobowiązał przepisać na mojego męża mieszkanie
w zamian za poświadczenie majątkowe kredytu. Z początku wydawało się nam to
"dobrym interesem" jednak jest wiele dylematów. Otóż teść ma swoje lata i w
sytuacji gdyby nie zdążył spłacić kredytu, my zostaniemy obciążeni jego
długami. Z uwagi na to iż to kredyt hipoteczny - ryzykowalibyśmy utratą
zapisanego mieszkania. Ale jest też kwestia teściowej, która nie wiadomo czy
godzi się na taką "transakcję" (nie żyje w zgodzie z teściem),a jest też w
połowie właścicielką mieszkania. Ponadto dwaj bracia mojego męża w chwili ew.
śmierci teścia mieliby prawo do zachowku. Jeden z nich, wraz z teściową są
zameldowani w tym mieszkaniu -wyrzucenie ich na bruk nie wchodzi w grę.
Ponadto mieszkanie jest od naszego miejsca obecnego miejsca zamieszkania
oddalone o 500km, więc nie wiążemy przyszłości z jego posiadaniem. Czy w tej
sytuacji zasadne jest "pchać" się w ten kredyt? Zamknie on dla nas z mężem
drzwi do kredytu na własne mieszkanie (mieszkamy obecnie z moimi rodzicami).
To tylko kwestia moralna - chęć pomocy teściom, z którymi i tak mamy
ograniczone kontakty z uwagi na odległość zamieszkania. Ponadto dług jaki
zrobił sobie teść poszedł na jego osobiste zachcianki, hazard i obce kobiety.
Proszę o komentarze w tej sprawie. Chciałabym pomóc mężowi podjąć dobrą
decyzję. Z góry dziękuję. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Testament a roszczenia stryja
każdemu, kto dziedziczyłby z ustawy przysługuje prawo do zachowku, i
praktycznie nie sposób go obejść, stryj musiałby zostać
wydziedziczony ale do tego trzeba mieć poważne powody. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Przepisanie domu
Udać się do Sądu Rejonowego z wnioskiem o założenie K.W dla danej
nieruchomości
Jeśli jest jakiś grunt to wypis i wyrys z Rejestru Gruntów(Starostwo
Powiatowe)
PO śmierci rodziców reszta rodzenstwa ma prawo do zachowku,chyba że
ich wydziedziczą. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: dostałam zachowek US chce podatek
orzeczenie sądu nie jest prawotwórcze, prawo do zachowku nie powstało w dacie
wydania orzeczenia sądu, orzeczenie jedynie potwierdziło istnienie tego prawa Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Testament - prawo do zachowku
Prawo do zachowku przysługuje zstępnym (dzieci wnuki itd.)
małżonkowi i rodzicom spadkodawcy. Wysokość zachowku jest to 1/2
(ewentualnie 2/3) wartości udziału spadkowego, który by przypadł
uprawnionemu w razie dziedziczenia ustawowego. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Spadek,sprzedaż
Brat bedzie miec prawo do zachowku jesli rodzice go nie wydziedziczą, nie zrzeknie się dziedziczenia lub go wczeniej tez nie obdarują. Dom można sprzdać nawet z bratem ale kto go kupi?
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Jak to w końcu jest z tą darowizną?
Szanowna Izbo.Notarialna,
Mam takie male pytanie:
Czy jeli ta Pani dostalaby za zycia rodzicow/mamy 2 darowizny od rodzicow w
postaci 2 dzialek, to czy nadal mialaby prawo do zachowku od brata ktory dostal
to mieszkanie od mamy?
dziekuje bardzo
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Jak to w końcu jest z tą darowizną?
alab108 napisała:

> Mama moja zmarla w tym roku. Po pogrzebie dowiedziałam się od
> brata, że w ubiegłym roku czyli za życia dokonała darowizny
> swojego mieszkania na rzecz brata. Po za tym nie zostawiła żadnego
> innego majątku. Czy mam prawo do jakiegoś zachowku od brata?


Tak. W pieniądzach - wysokość połowy wartości tego, co by Pani
odziedziczyła, gdyby Pani dziedziczyła ustawowo.

Mówiąc po ludzku: jeśli jesteście Państwo tylko dwoje: Pani i Pani
brat, a Państwa mama była jedyną właścicielką całości mieszkania
(przed darowizną, rzecz jasna), to Pani by ustawowo dziedziczyła
połowę mieszkania.

Nie ma Pani jednak prawa do spadku jako takiego, bo go nie ma -
została uczyniona darowizna - ale ma Pani prawo do zachowku w
wysokości jednej czwartej wartości mieszkania, jednakże w wysokości
jednej czwartej wartości rynkowej mieszkania w takim stanie, w jakim
ono było w momencie uczynienia tej darowizny, lecz po cenach
rynkowych obecnych.

Jeżeli Pani mama przekazała mieszkanie, które wymagało remontu, a
Pani brat je wyremontował po uczynieniu tej darowizny, to to liczy
się wartość mieszkania, jakby by była przed remontem.

> Mój brat dokonał już zmiany właściciela w księdze wieczystej
> mieszkania. Co powinnam zrobić, co mogę zrobić?

Wystąpić do brata o zachowek. Lub do sądu.

> od notariusza, że skoro nie ma spadku to nie ma po co występować
> do sądu o ustalenie praw do spadku.

Notariusz nie ma racji: o spadek nie może Pani występować, ale o
zachowek - jak najbardziej.

> Że mama miała prawo darować mieszkanie komu chciała i mi nic do
> tego.

Mama miała prawo darować, a Pani się zachowek od obdarowanego należy. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: prawo do zachowku
prawo do zachowku
w drodze testamentu otrzymałem dom. Mam dwóch braci; jeden wcześniej
otrzymał działkę z domkiem a drugi dużą działkę.Proszę o
wyjaśnienie, co mam zrobić z tym testamentem i czy należy się
braciom zachowek? Proszę o odpowiedź.
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: prawo do zachowku a komornik
prawo do zachowku a komornik
czy komornik może wejść na moje prawo do zachowku - post. spadkowe??
/nie chcę zachowku od spadkobierców testamentowych/ czy muszę to
prawo zrealizować?? Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: sld chce zalegalizować związki pedałów i związki lizbijek


On Thu, 14 Feb 2002, kya wrote:
e-tam samotnie żyjącym osobnikiem. Mieszka z kimś pod jednym dachem,
robią razem zakupy, razem to mieszkanie urządzają, chodzą ze sobą
do wyra może czasem, podejmują wspólne decyzje dotyczące przyszłości,
spędzają ze sobą 90% wolnego czasu, razem wyjeżdżają na wakacje...
Później to uporządkuję, dobra? Na razie mi wyszedł konkubinat
z psem lub kotem (;


Ja pod jednym dachem mieszkam z kupa ludzi - w naszym
(jednodachowym) bloku jest 88 mieszkan. Niewiele z tego wynika.

Hm. Widzisz. Mozesz podpisac z ta osoba umowe spolki cywilnej
(hint: spolke cywilna zawierasz robiac zrzute na pol litra, nie musi to
byc w celu zarobkowym). Piszesz testament. I juz masz polowe malzenstwa.

Wiec: mozna to dodatkowo regulowac. Ale jak ktos naprawde chce - to sobie
zalatwi po swojemu.


| i to, czy np. spadek ma otrzymać była żona, czy kobieta-konkubina, która
| z obecnym nieboszczykiem żyła 20 lat i była z nim do śmierci itp., itd.
| ale dlaczego? Ile tych procesow jest? Nie sa takie uciazliwe. A jak maz
| byl d... wolowa i testamentu nie spisal... Prawo spadkowe reguluje sie
| calkiem niezle.

Żeby to było takie proste... Niestety, jak zapiszesz w testamencie, że
życzysz sobie, aby dziedziczył Twój siostrzeniec, dowolna bliżej
spokrewniona osoba może tę wolę zaskarżyć, i ma 75% na to, że wygra sprawę.


pytanie zadane pol metra w lewo:

kobieta mowi, ze testament generalnie mozna obalic, gdy zostal sporzadzony
w niewlasciwej formie. Notarialnego praktycznie chyba ani razu nie
obalono.

Zachowek nalezy sie w odpowiednich proporcjach zonie, dzieciom, rodzicom i
rodzenstwu. Zachowek wynosi w zaleznosci od okolicznosci 1/2 lub 1/3
czesci, ktora by danej osobie przyslugiwala ustawowo.

Co oznacza, ze polowa majatku (co najmniej) moze przypasc wybranym osobom.

Prawo do zachowku jest uzasadniane tym, ze zona i dzieci wspolnie
pracowaly na dobrobyt goscia i ten majatek, wiec im sie nalezy.

Tako rzecz prawnik, a ja mam nadzieje, ze nic nie przekrecilem.

te 75% to urban legend, zwlaszcza odnosnie poprawnie sporzadzonego
testamentu




--
***********Jacek Kijewski, ja@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda  dostatecznie rozwinieta technologia niczym
 szczegolnym nie rozni sie od magii"                              Linux admin
                                      Portal żeglarski: http://www.sail-ho.pl
**************************** Support Open Source: http://www.opensourcepl.org *

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: 2 pytania: zrealizowania prawa do zachowku, sprzedaz mieszkania

Robert Fitras <fit@sitraka.comw artykule
news:3AFBDE47.62A795A@sitraka.com pisze..


Pytanie o zachowek:
Jak komornik moze zrealizowac prawo do zachowku, jezeli w gre wchodzi
wspolwlasnosc kamienicy, lub mieszkania i zakladajac za pozostali
wspolwlasciciele nie chca zbyc swoich czesci.
Czy to znaczy ze komornik po prostu zabiera i sprzedaje to co jest po
cenie jaka
uzanje za sluszna i wyplaca zachowek.
Jak dlugo ciagna sie tego typu sprawy.


powiem tak. Komornik realizuje tytuł egzekucyjny  (czyli wyrok zasądzający
zachowek) i sciąga od spadkobiercy należny zachowek. Czyni to w sposób jaki
wskaże mu wierzyciel czyli osoba uprawniona do zachowku. Może więc zając
dłuznikowi wynagrodzenie za pracę, konto bankowe, ruchomości. Jeśli
wierzyciel chce aby egzekucja (jak piszesz) była prowadzona z nieruchomości
(tu: kamienicy) to komornik prowadzi ją wbrew woli pozostałych
współwłaścicieli (jeśli sie sprzeciwiają). W tym przypadku przedmiotem
egzekucji jest udział we własności nieruchomości (przy współwłasności
zwykłej) udział należący do dłużnika. Polega to - w znacznym uproszczeniu -
iż udział ten jest sprzedawany na licytacji temu kto da najwyższą kwotę.
Kwotę tę potem komornik zwraca wierzycielowi jako wyegzekwowaną. Udziały
pozostałych włascicieli są nieruszane i egzekucja nie narusz ich praw. Tak
to widzę


Dodatkowe pytanie. Czy wartosc zachowku jest ustalana przez sad po cenach
na
dzien otwarcia spadku. Czy po cenach z dniem postanowienia sadowego.


Wg mnie wartośc zachowku ustala sie tak samo jak wartośc spadku ( co wydaje
sie oczywiste). A wartośc spadku ustala sie wg cen z daty orzekania o
roszczeniach z tytułu zachowku (komentarz do kc - E. Skowrońska) czyli w
momencie wydawania wyroku ustalającego zachowek

 Inny lokator nie jest stroną umowy sprzedaży i w tym przypadku nie ma
nic do
|  powiedzenia. Swoje prawa czerpie on z praw głownego lokatora i jego
prawa
|  pochodne. Są one oparte zazwyczaj na stosunku rodzinnym z osobą której
| przysługuje prawo własnościowe.

Jakie obowiazki wynikaja z faktu ze lokator jest czlonkime rodziny
(tesciowa) ?
Czy jest to obowiazek zapewnieania dachu na glowa ? Czy mozna ja tych praw
pozbawic.


Wg mnie osoba której przysługuje prawo własnościowe (czyli jak piszesz
głowny lokator) nie ma żadnych zobowiązań prawnych wobec teściowej takiego
typu że musi zapewnić po sprzedaży mieszkania jakiś lokal zastępczy.
Natomiast nie wiem jak by wyglądała sprawa gdyby sprzedający otrzymał
kolejne mieszkanie spółdzielcze i z przydziału by wynikało uprawnienie
teściowej (podobnie jak żony i dzieci ) do mieszkania w tym lokalu, ale nie
wiem czy w praktyce takie przydziały się zdarzają. Reasumując: wg mnie nie
wynikają żadne obowiązki; więzy rodzinnę ( a raczej powinowactwo) nie tworzą
zobowiązania zięcia wobec teściowej do zapewnienia jej lokum



Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Malzenstwo - a co z majatkiem?


Pytanie brzmi:
Jak to jest w polskim prawie, przy zawieraniu malzenstwa- mamy wybor, czy
nasz majatek bedzie nalezal w razie naszej smierci do wspolmalzonka, czy
do
dzieci, czy tez kazdy dostanie po rowno? Czy moze jest to z gory
narzucone?
Jesli tak, to jak to wyglada, jesli nie, to jakie sa mozliwosci??


Dla jasności uzupełnię dotychczasowe wypowiedzi.
W małżeństwie występują dwa rodzaje majątku: majątek wspólny i majątek
odbrębny.
Wobec majątku wspólnego obowiązuje (co do zasady) ustrój wspólności
ustawowej. Zmiana zakresu wspólności majątkowej (jej rozszerzenie,
ograniczenie, a nawet całkowite zniesienie) może nastąpić poprzez majątkową
umowę małżeńską, potocznie zwaną intercyzą. Umowa taka wymaga bezwzględnie
formy aktu notarialnego. Można ją zawrzeć zarówno przed, jak i po zawarciu
małżeństwa.
Małżonkowie pozostający w tym ustroju majątkowym są współwłaścicielami w
częściach łącznych. Zasadą jest równość udziałów. Wyjątek przewiduje art.43
par.2 kod. rodzinnego i opiekunczego.
W skład majątku odrębnego wchodzą składniki wymienione w art.33 kro. Można
rozszerzyć zakres wspólności (także poprzez tzw. intercyzę), z tym, że nie
może to dotyczyć składników majątku wymienionych w art.49 kro
Ustanie wspólności ustawowej powoduje przekształcenie wspólności w częściach
łącznych we współwłasność ułamkową.

Zatem:
Po ustaniu małżeństwa poprzez śmierć jednego z małżonków:
- małżonek pozostający przy życiu zachowuje swój majątek odrębny w całości,
- małżonek pozostający przy życiu zachowuje swój udział we współwłasności
majątku wspólnego (co do zasady 50 %),
- udział drugiego małżonka (też co do zasady 50 %) ulega podziałowi pomiędzy
spadkobierców ustawowych (I grupa spadkobierców- dzieci i małżonek w
częściach równych, tyle, że małżonek otrzymuje min. 1/4; jeśli nie ma
dzieci- dziedziczy II grupa- małżonek, rodzice i rodzeństwo spadkodawcy-
małżonek zawsze 1/2),
- majątek odrębny zmarłego małżonka dzielony jest na powyższych zasadach,
- jeśli spadkodawca pozostawił testament, dziedziczenie następuje na
warunkach określonych w testamencie. Jednak w przypadku, gdy w testamencie
pominięto małżonka, zstępnych lub rodziców spadkodawcy, przysługuje im prawo
do zachowku. Zachowek uprawnia do majątku spadkodawcy, który przypadłby
danemu spadkobiercy przy dziedziczeniu ustawowym w 1/2, a w pewnych
sytuacjach 2/3 (spadkobierca małoletni lub trwale niezdolny do pracy)
teoretycznego udziału.
Zachowku można pozbawić przez tzw. wydziedziczenie - wyraźne postanowienie
testamentowe wykluczające dziedziczenie określonej osoby z przyczyn
wymienionych w art.1008 (przyczynę trzeba także wskazać w treści
testamentu).

Przepisy prawa określają dość dokładnie sposób podziału majątku po śmierci
jednego z małżonków. Modyfikacje tej konstrukcji mogą nastąpić poprzez
odpowiednio skonstruowane: intercyzę i / lub testament.
Jak widać nie jest to takie proste ;-))).

Pozdrowienia

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: prawo spadkowe, czyli jak wyglada dziedziczenie

Hello!

  Mam kilka pytan odnosnie procesu dziedziczenia majatku po rodzicach i
stawiam
wirutalne piwo ;) jesli ktos znajdzie chwilke czasu i mi pomoze. Nie
chodzi o
jakies konkretne cytaty z madrych ksiazek, tylko ogolnie jak to wyglada...
No
wiec:


lubie EB:)
Spadkow dotyczy Ksiega IV Kodeksu Cywilnego: www.kodeks.wirt.pl/kc/


1. co sie dzieje z majatkiem kiedy rodzic zostawil testament, a jak to


wyglada
 w przypadku jego braku?
testament- dziedziczenie tak, jak to okreslone w testamencie, z tym, ze
najblizsza rodzina ma prawo do zachowku
/Art. 991. § 1. Zstepnym, malzonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy
byliby powolani do spadku z ustawy, naleza sie, jezeli uprawniony jest
trwale niezdolny do pracy albo jezeli zstepny uprawniony jest maloletni -
dwie trzecie wartosci udzialu spadkowego, który by mu przypadal przy
dziedziczeniu ustawowym, w innych zas wypadkach - polowa wartosci tego
udzialu (zachowek). /
Zachowek obciaza proporcjonalnie spadkobiorcow z testamentu


2. jakie oplaty musi poniesc osoba, na ktora przypada majatek i od czego
one
zaleza (np jak dostanie w spadku grunt o wartosci powiedzmy 2mln pln)? czy
'zawczasu' (glupie okreslenie, ale to niewdzieczny temat ;) mozna podjac
jakies
kroki (np przepisanie majatku inaczej niz w formie testamentu), zeby te
oplaty
zminimalizowac?


Podatek od spadkow i darowizn
W okreslonych grupach podatkowych (zalezna od pokrewienstwa) sa okreslone
kwoty wolne- czyli do takiej a takiej wysokosci mozesz cos dostac i nie
placic podatku
bodajze (to z pamieci, nie jestem 100% pewna) analogicznie jest w podaku
spadkowym
w kazdym razie co do darowizn- taka darowizna wolna moze byc raz na 5 lat
czyli musialyby byc darowizny w tej kwocie co 5 lat :(
tyle ze z darowiznami jest potem jakis "haczyk" przy spadku... ale tego to
juz nie pwoiem bo nie wiem:(


3. czy mozna przejac czesc majatku, a nie jego calosc (np nieruchomosci, a
nie
akcje wlasnosciowe jakies firmy)?


z tego co pamietam to niezaleznie od zapisow spadkobiercy formalnie
dziedzicza calosc w czesciach ulamkowych (wspolwlasnosc)
a jak sie potem tym podziela to kwestia umownego badz sodowego dzialu spadku


4. jak wyglada kwestia dziedziczenia dlugow? rozumiem, ze jesli nie biore
nic w
spadku, ten problem mnie nie dotyczy? a jesli zdecyduje sie wziasc
powiedzmy
grunt, ktory jest czyms obciazony, lub akcje firmy, ktora ma zobowiazania,
to
takze je przejmuje?


analogicznie jw. dlugi spadkowe obciazaja spadkobiercow proporcjonalnie
(odpowiadaja solidarnie)


5. gdzie moge bardziej szczegolowo poczytac na ten temat? ale nie w formie
dla
prawnika wyjadacza, a raczej np dla informatyka ;)


mi sie wydaje ze w kodeksie jest w miare jasno i sensownie....
Pozdro
Kreska

PS. Prosze grupowiczow o wyrozumialosc jesli cos pokrecilam... jeszcze nie
wypilam drugiej kawy:)

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: prawo spadkowe, czyli jak wyglada dziedziczenie
Hello!

[ Once upon a time, Kreska wrote: ]


Spadkow dotyczy Ksiega IV Kodeksu Cywilnego: www.kodeks.wirt.pl/kc/


Thx, poszukam tam.


| 1. co sie dzieje z majatkiem kiedy rodzic zostawil testament, a jak to
| wyglada w przypadku jego braku?
testament- dziedziczenie tak, jak to okreslone w testamencie, z tym, ze
najblizsza rodzina ma prawo do zachowku
/Art. 991. § 1. Zstepnym, malzonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy
byliby powolani do spadku z ustawy, naleza sie, jezeli uprawniony jest
trwale niezdolny do pracy albo jezeli zstepny uprawniony jest maloletni -
dwie trzecie wartosci udzialu spadkowego, który by mu przypadal przy
dziedziczeniu ustawowym, w innych zas wypadkach - polowa wartosci tego
udzialu (zachowek). /
Zachowek obciaza proporcjonalnie spadkobiorcow z testamentu


A co sie dzieje w przypadku braku testamentu?


| 2. jakie oplaty musi poniesc osoba, na ktora przypada majatek i od czego
| one zaleza (np jak dostanie w spadku grunt o wartosci powiedzmy 2mln pln)? czy
| 'zawczasu' (glupie okreslenie, ale to niewdzieczny temat ;) mozna podjac
| jakies kroki (np przepisanie majatku inaczej niz w formie testamentu), zeby te
| oplaty zminimalizowac?
Podatek od spadkow i darowizn


Wiesz moze ile on wynosi?


W okreslonych grupach podatkowych (zalezna od pokrewienstwa) sa okreslone
kwoty wolne- czyli do takiej a takiej wysokosci mozesz cos dostac i nie
placic podatku


Ale one sa pewnie smiesznie male, nie?


w kazdym razie co do darowizn- taka darowizna wolna moze byc raz na 5 lat
czyli musialyby byc darowizny w tej kwocie co 5 lat :(


j/w?


| 3. czy mozna przejac czesc majatku, a nie jego calosc (np nieruchomosci, a
| nie akcje wlasnosciowe jakies firmy)?
z tego co pamietam to niezaleznie od zapisow spadkobiercy formalnie
dziedzicza calosc w czesciach ulamkowych (wspolwlasnosc)
a jak sie potem tym podziela to kwestia umownego badz sodowego dzialu spadku


No tak, ale czy mozge odmowic przyjecia pewnej okreslonej rzeczy, podczas gdy
inne wziasc? Chodzi mi tutaj o akcje spolek... Czy mozna z nich np zrezygnowac,
z reszte wziasc? Bo jesli przejme w tej sposob jakas firme, zaczynam formalnie
odpowiadac za ewentualny balagan, ktory moze tam panowac, nie?


| 4. jak wyglada kwestia dziedziczenia dlugow? rozumiem, ze jesli nie biore
| nic w spadku, ten problem mnie nie dotyczy? a jesli zdecyduje sie wziasc
| powiedzmy grunt, ktory jest czyms obciazony, lub akcje firmy, ktora ma
| zobowiazania, to takze je przejmuje?
analogicznie jw. dlugi spadkowe obciazaja spadkobiercow proporcjonalnie
(odpowiadaja solidarnie)


No, to jest raczej oczywiste. Chodzilo mi o to, jak traktowane sa dlugi
rodzica. _Wszystkie_ jego dlugi przechodza na dzieci, bez wzgledu na to, czy
dzieci zdecyduja sie przejac to, co po rodzicu zostalo, czy przejmuja one
zobowiazania rodzica jedynie wtedy, kiedy zdecyduja sie przyjac jego majatek?


PS. Prosze grupowiczow o wyrozumialosc jesli cos pokrecilam... jeszcze nie
wypilam drugiej kawy:)


Oj, tyle kawy to ponoc niezdrowe ;)

-- giskard

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Podział połowy spadku-na spadkobierców.
On Fri, 7 Dec 2001, it was written:


Spadkobiercami ( w tym konkretnym przyp.) jast pięcioro rodzeństwa (dzieci
włascicieli) i nieletnia córka - po niezyjacym szóstym z rodzeństwa.
Zakładamy,że wartość majątku do podziału jest : 100x
1.Jak Sąd podzieli majatek podlegajacy podziałowi?


Po równo między wszystkich spadkobierców - jednak małżonek nie może mieć
udziału mniejszego niż 1/4. Zatem udział pozostałych wyniesie 3/4 * 1/6 =
3/24 wartości spadku.


Rodzeństwo (pięcioro) zrzeka sie swych części po Ojcu, na rzecz matki.


Zanim przyjęło spadek?


Nieletnia nie może odpowiedzialnie decydowac o swym zrzeczeniu się, lub
nie-zrzeczeniu.


Przecież ma przedstawiciela ustawowego.


Sąd ustala, ze powinien jej udział zostać spłacony, na ręce jej matki.


Nie rozumiem. Przecież nieletni może dziedziczyć, tyle że oświadczenie o
przyjęciu/odrzuceniu spadku składa za niego prz. ust.


2.Jaki to będzie udział, z wartości 100x ?


Patrz wyżej.


3.Jaki udział w częsci  majatku -po swym mężu-ma żona- w tym przypadku?


1/4


4.Jaka część będzie brana pod uwagę, przy wyznaczaniu spłaty dla
nieletniej? 50x  czy 100x?


Chodzi ci o zachowek? Nieletniemu przysługuje 2/3 jego udziału spadkowego,
czyli 2/3 * 3/24 = 1/12 wartości spadku.


5.Czym różni się darowizna z częsci majątku poczyniona za życia, od
darowizny pośmiertnej (tzn.nabierajaca waznosci po śmierci darczyńcy) ?


A kto niby ma darować pośmiertnie? Przecież nie spadkodawca, bo nie żyje.
Jeśli chodzi ci o darowiznę z terminem (śmierć darczyńcy), to IMO należy
to traktować jako zapis, i rzecz darowaną wyłączyć z masy spadkowej.


6.Czy dla instytucji zachowku (prawa do zachowku, i ewentualnie jego
wysokości)- takie darowizny mają znaczenie?
Tzn.przed- i pośmiertna?    


Zapisów nie uwzględnia się przy ustalaniu wartości zachowku (art. 993 KC).


7.Kiedy przedawnia się prawo do zachowku?


3 lata od ogłoszenia testamentu.


8.Czy darowizna za życia blokuje prawo do zachowku, w przypadku
poczynionych darowizn, do czasu śmierci spadkodawcy?


Tylko jeśli była poczyniona przed mniej niż 10 laty. Nie liczą się także
drobne darowizny w stosunkach życia codziennego.


9.Czy prawo do zachowku powstaje w tzw. momencie "otwarcia testamentu"
tzn.śmierci spadkodawcy? Nawet oczywiście wtedy, gdy rzeczywistego
testamentu nie ma?


Ponieważ konieczność wypłacenia zachowku może powstać tylko przy
istnieniu testamentu, logicznym jest że trzeba czekać aż ten testament
ogłoszą.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: odręcznie spisany testament

On Thu, 14 Oct 2004, andrzej wrote:


[...]


+ Jesli juz dostal, to najprostsze jest, by napisal
+ oswiadczenie o zrzeczeniu
+ sie spadku (teraz, dopoki rodzice zyja)
+
+ To by chyba było najlepsze rozwiązanie.
[...]
+ Jesli odmowi, wlasciwie jedynym wyjsciem jes przekonac rodzicow, byPanu
+ darowali dom i modly, by przezyli jeszcze 10 lat.
+
+ Dlaczego "jeszcze 10 lat"? Czy to jakiś okres uprawomocnienia w czasie
+ ktrego pomimo iż mi darowali to można to kwestionować???


 Na odwrót.
 Zauważ co ci pisano: jeśli będziesz miał w ręku dowód że twój
brat otrzymał darowiznę to przez 10 lat owa darowizna zalicza
się jako "jego część spadku".
 No to domyślasz się że w drugą stronę też to działa: jak ty
dostaniesz darowiznę to przez 10 lat brat będzie miał prawo
do zachowku !


+ A co jeśliby mi np. sprzedali (oczywiście chodzi tylko o zawarcie takiej
+ umowy kupna-sprzedaży)?
+ Jakby wyglądałby podatek w przypadku darowizny, a jak w przypadku zakupienia
+ od nich domu?


 Wejdź na www.podatki.pl, zarejestruj się i przeczytaj ustawy
o podatku od spadków i darowizn oraz od czynności cywilnoprawnych
(to przy sprzedaży).
 Jeśli nie masz innego mieszkania i w otrzymanym domu byś mieszkał
to w darowiźnie i spadku są całkiem interesujące zwolnienia :)


+ Zabezpieczeniem praw rodzicow moze byc "sluzebnosc",
+ czyli przyznanie im prawa do uzytkowania czesci lub calosci domu.
+
+ Można też zapisać że darowizna budynku jest w zamian za dożywotnią opieke.


 Wrrrr....
 DAROWIZNA *nie jest* W ZAMIAN.
 Darowizna jest za darmo :]
 To co chcesz uznać za "w zamian" jest właśnie "obciążeniem darowanego
przedmiotu służebnością".
 Niby "na logikę" to samo, ale działa inną drogą :) - posłuchaj
Bogusława !
 Dom *najpierw* jest "obciążany" (zdaje się że trzeba toto do
hipoteki wpisać), staje się "wniej warty rynkowo" - i potem
RAZEM Z OBCIĄŻENIEM darowany.


+ Czy to może spowodować że moje prawa do tej nieruchomości będzie bratu
+ gorzej w przyszłości podważyć?


 Hm...


+ (zmniejszy to tez wartosc domu do celow podatkowych.
+
+ Dlaczego przyznanie prawa do użytkowania domu zmniejszy wielkość podatku,
+ przecież wartość otrzymanego budynku się nie zmienia?


 NIE ???
 Masz do wybory 2 identyczne domy, wybudowane przez tę samą
firmę w tym samym roku.
 Jeden - "wolny"
 I drugi - "ze służebnością". W którym dwoje staruszków ma
prawo mieszkać do śmierci zajmując określoną część pokoi,
korzystając ze wspólnych strychów i piwnic...

 Dasz tyle samo za każdy ??


+ Nie czesc domu, ale rownowartosc polowy SPADKU ktory otrzymalby gdyby
+ nie bylo testamentu.
+
+ Czyli z tego wynika, że tak za bardzo testament nie ma wielkiego znaczenia.


 Dokładnie: ma 50% znaczenia :
 Czasami może być gorzej: jak spadkobierca nie ma środków
to może "z konieczności" wyzbyć się przedmiotu spadku :(
(zachowek przysługuje W PIENIĄDZU).


+ Co z tego że ostatnią wolą rodziców jest przekazanie majątku


 Owszem. Niestety/stety/...


+ Wydziedziczony to moglby byc z powodu RAZACEJ niewdziecznosci.
+ To nie takie proste...
+
+ Tak z czystej ciekawości co musi być aby wydziedziczenie mogło zaistnieć?


 To oceni sąd.


+ Czy rodzice nie mogą ot tak sobie wydziedziczyć


 Ano. Choćby *w ich mniemaniu* dziecko zrobiło coś co ich uraża.

pozdrowienia, Gotfryd

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Spadek - jak to policzyc.
gosek <go@wp.plnapisał(a):


Dzieki za odpowiedz. Jesli mozna wiedziec jaka jest do tego podstawa prawna.

Drugie pytanie dotyczy w tym przypadku zachowku.
Przyjmujac ze dziadek ma 9/16 calosci a corka 7/16 dochodzi do sytuacji, w
ktorej dziadek przepisuje cala swoja czesc na kogos zupelnie obcego ( co
jest prawdopodobne z uwagi na fakt ze zaczal sie spotykac z kobieta 25 lat
mlodsza od siebie i od tego czasu zaczely mu przychodzic rozne glupie
pomysly do glowy ) to corka ma ustawowe prawo do zachowku. Z tego co wiem,
corka nie bedzie miala prawa do zachowku jesli dziadek ozenilby sie z ta
kobieta i na nia przepisal swoja czesc. A co bedzie jesli sie z nia nie
ozeni ale przepisze swoja czesc na ta kobiete. Corce bedzie przyslugiwal
zachowek w wysokosci 1/2 czesci dziadka czyl w sumie mialaby prawo do 7/16 +
1/2*9/16 = 23/32 ??

gosek


Jeżeli babcia miała 3/4 gruntu a 1/4 była na współnotę to dziedziczenie
będzie nastepujące:

Dziedziczy córka i małzonek spadkodawczyni - w częściach równych z tym, że
małżonek nie mniej niz 1/4 - art 931 KC

A zatem Sąd orzeknie, ze spadek po babci nabyli w częściach równych po 1/2
jej córka i małzonek - i to jest jedyna prawidłowa odpowiedź na to pytanie

Natomiast jak przyjdzie do działu spadku to wtedy będzie inaczej, bo działowi
podlegać będzie nie prawo własności do całej działki ale do 7/8  
[uproszczenie]

a to wynika z tego, ze:

Babcia miała 3/4 = 6/8 wyłącznej własności
1/4 była współwłasność - czyli po śmierci babci przekształciła się we
współwłasniośc ułamkową w cześciach równych po 1/8

a zatem skoro dziadek i wnuczka dziedziczą po równo to każdemu z nich
przypadnie 7/16. Dziadek ma już swoje własne 2/16 więc:

wnuczka - 7/16 działki
dziadek - 9/16 działki

A co do zachowku to coś metnie tłumaczysz.

Rozumiem, że babcia już umarła a dziadek jest już właścicielem swoich 9/16
działki.

zaczyna spotykać się z jakąś kobietą, zeni się z nią i przepisuje (daruje?)
jej swój majątek. Nie wiem tylko skąd tu niby ten zachowek.

Zachowek przysługuje osobom, które dziedziczyłyby z ustawy w przypadku gdy
dziedziczenie jest na podstawie testamentu. A zatem wchodziłby w grę tylko
wtedy, gdyby dziadek sporządził testament na rzecz żony (albo kogokolwiek
innego) i pominął w nim wnuczkę. Wnuczka wtedy miałaby prawo do 1/2 lub 2/3
udziału który przypadałby na nią z ustawy (art 991 KC) - a w zbiegu z żoną
byłoby to 1/2 - czyli:

1/2 x 1/2 = 1/4 MAJĄTKU DZIADKA
albo
1/2 x 2/3 = 1/3 MAJĄTKU DZIADKA

czyli

9/16 x 1/4 = 9/64 WARTOŚCI działki
albo
9/16 x 2/3 = 18/42 WARTOŚCI działki

Gdyby dziadek przepisał majatek na tę kobietę a potem powołał ją do spadku z
testamentu pomijając wnuczkę wtedy darowiznę te i tak doliczono by do jego
majątku i jej wartość zostałaby uwzględniona przy obliczaniu zachowku.

gdyby nie sporządził testamentu i wnuczka dziedziczyła z ustawy razem z drugą
żoną wtedy przy dziale spadku do schedy spadkowej doliczonoby tę właśnie
darowiznę, ale gdyby okazało się, że jej wartość przekracza połowę całości
spadku to żonę spadkodawcy potraktowanoby jak zmarłą i cały pozostały majątek
otrzymałaby wnuczka

Ale gdyby dziadek przepisał za zycia majatek na tę kobietę po czym się z nia
nie ożenił, to niestety wnuczka może się na niego co najwyżej obrazić.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: zachowek-nalezy sie czy nie ?


Witam i mam nadzieje, ze ktos bedzie w stanie odpowiedziec na moje
pytanie.
Dwa lata temu zmarl moj ojciec zostawiajac na mocy testamentu miesz-
kanie wlasnosciowe swojej drugiej zonie. Nie mial z nia dzieci i ja jestem
jego jedyna corka. W sadzie toczy sie obecnie sprawa (od stycznia 2002)
o zachowek dla mnie. Po pierwszej sprawie (sedzia przyznal mi prawo do
zachowku w wys.1/4 wartosci mieszkania) za rada sedziego probowalam
za posrednictwem pelnomocnika (ktorym jest moj ojczym-mieszkam w NL)
umowic sie z ta pania w jaki sposob chce zaplacic.
Niestety pani wmieszala w to swoja corke z pierwszego malzenstwa i zie-
cia, ktorzy stwierdzili krotko, ze to co prawo o zachowku stanowi, ich nie
interesuje i dla nich jest wazny testament mojego ojca, ktory nic mi nie
za-
pisal i moge sie w zwiazku z tym wypchac. Niekulturalnie to brzmi, ale sa
to doslownie ich slowa.
Tydzien temu byla kolejna rozprawa, na ktorej wdowa przedstawila nowych
swiadkow twierdzacych, ze moj ojciec nie dolozyl sie do kupna tego miesz-
kania, a pieniadze na ten cel pochodzily od jej corki. Ojciec i jego zona
wy-
kupili to mieszkanie w czasie trwania malzenstwa i nie mieli rozdzielnosci
majatkowej.
Sedzia zazadala w zwiazku z tym informacji o mojej sytuacji finansowej
(mam meza Holendra i dwojke dzieci - 4 i 7 lat). Czy zadanie takie jest
uzasadnione ? Co ma wspolnego moja sytuacja finansowa z prawem do
zachowku ?
Ze slow mojego adwokata wynika , iz sedzia stoi zdecydowanie po stronie
"biednej" wdowy, bo ja przeciez kokosy mam w tej Holandii.

Krew mnie zalala po tych rewelacjach i az mnie trzesie. Jezeli jest ktos,
kto orientuje sie w temacie, to bardzo prosze o wyjasnienie tej kwestii.
Moj adwokat powiedzial cos takiego: ta sprawa powinna byc bardzo pros-
ta, chodzi przeciez o jasna sytuacje, ale w prawie polskim wszystko jest
mozliwe i odstepstwa tez sie zdarzaja. Czyli mowiac krotko zasugerowal
mi, iz fakt mieszkania zagranica moze miec wplyw na decyzje sadu o przyz-
naniu zachowku.

Troche to dlugie i skomplikowane, ale cala ta sytuacja taka jest-niestety.

Czekam na informacje i serdecznie pozdrawiam- zalamana Luiza.


Jeżeli ojciec zapisał coś w testamencie - znaczy to, że było to jego
własnością - nie rozporządzałby chyba cudzym majątkiem ? Dlaczego miałby
zapisać  żonie w testamencie mieszkanie należące do niej ( jeżeli - jak
twierdzi - kupione zostało za pieniądze jej córki).Z
Kodeksu Cywilnego wyraźnie wynika, że zachowek należy Ci się, jeżeli Twój
ojciec Cię w nim nie wydziedziczył. Z tego, co napisałaś sprawa wygląda
rzeczywiście na prostą i jedyne co mogę radzić to ZMIEŃ ADWOKATA.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Przepisanie ziemi lub testament , co lepsze ???


"stanseba" <stans@poczta.onet.plwrote in message



Jak zrobic najlepiej i najtaniej , jezeli babcia chce przekazac ziemie i
dom
wnukowi  ??? Jak zrobic zeby dzieci babci nie mogly roszczyc sobie prawa
do
ziemie ??? Co bedzie lepsze przepisanie ziemi i domu na wnuka u notariusza
lub napisanie testament ??? Ile te opcje kosztuja i jak je wykonac ,
chodzi
mi przede wszystkim o testament ..


Generalnie bezpieczniej jest przepisać ziemię, ponieważ wtedy nikomu już nie
należy się zachowek. Spadkobiercy mają bowiem prawo tylko do tego, co
należało do spadkodawcy w chwili śmierci. Rzecz w tym, że za życia możesz
robić ze swoim majątkiem, co tylko chcesz, ale jeśli rozporządzasz nim na
wypadek śmierci, to po Twojej śmierci Twoja wola jest szanowana...
częściowo. Owszem, wnuczek dostaje ziemię, ale musi spłacić swoich wujków i
ciocie. Każdy ze spadkobierców ma bowiem prawo do zachowku (min. połowy
tego, co by normalnie dostał, gdyby testamentem go tego nie pozbawiono). Nie
znam szczegółów, nie wiem, ile osób w jakim układzie zostało, więc nie mogę
wyliczyć  części.
Sam testament może nie kosztować nic, jeśli się go tylko prawidłowo samemu
napisze. Ważne są 3 elementy:
1) Cały testament babcia musi napisać odręcznie.
2) Na końcu musi się podpisać.
//Inaczej testament będzie nieważny//
3) Przydałaby się data (nie jest niezbędna, ale jest bardzo przydatna).
W przypadku testamentu spisywanego u notariusza sam testament też kosztuje.
Potem  jest jeszcze sprawa spadkowa w sądzie - jak wszyscy zaczną się
kłócić, to i koszty mogą wzrosnąć. No i trzeba mieć wiarygodne próbki pisma
babci, na wypadek, gdyby krewni próbowali testament podważać.
W przypadku darowizny konieczne jest sporządzenie jej w formie aktu
notarialnego. Wtedy płacisz jeszcze notariuszowi, ale za to masz z głowy
krewnych, którzy przy darowiźnie nie mogą domagać się zachowku, a przy
spadku mogliby. Podatek od spadków i darowizn jest w tym wypadku, o ile się
nie mylę, identyczny.
Oczywiście zarówno spadek, jak i darowizna powodują, że jeśli babcia miałaby
większy majątek, to już wnuczkowi nie należałby się zachowek w tej części, w
której został przez babcię obdarowany/uwzględniony w testamencie. Wnuczkowi,
ani jego rodzicom.
To chyba tyle. Testament może też zaginąć. Jeśli obawiasz się reakcji
krewnych, bezpieczniejsza będzie darowizna. O szczegóły należy spytać
notariusza. On też może porównać to do kosztów przy spadku. Proponuję
popytać kilku notariuszy, bo w praktyce ceny bywają różne.
Pozdrawiam,
MArta

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Dziedziczenie a intercyza.


"S.M." <windg@polbox.comwrote in message



"Boguslaw Szostak" <b@uci.agh.edu.plwrote in message

| Nie.. to nie "woda z mozgu", lecz wskazowka, ze jesli chce sie
zadysponowac
| swym majatkiem
| tak, by pominac czesc "ustawowych spadkobiercow" tak by "nie mieli nic
do
| tego",
| trzeba to zrobic za zycia.

Podtrzymuje moja poprzednia wypowiedz. Grupowicz zadal konkretne pytanie
(jak zabezpieczyc interesy dziecka i zoany na wypadek smierci) i uzyskal
konkretna odpowiedz.


Nie nie otrzymal.
Otrzymal odpowiedz nieprawdziwa, jakoby inna czesc spadku otrzymac mial
malzonek w zaleznosci czy intercyza byla, czy nie.

Tymczasem intercyza mwi tylko o tym, jaka czesc majatku MAJA malzonkowie,
na dziedziczenie wplywu nie ma.


Pierwsza grupa spadkobiercow ustawowych to wlasnie malzonek i dzieci. Wiec
problem zachowku w tym konkretnym przypadku odpada.


Nie odpada, bo jesli pytajacy zapisze wszystko dziecku,
matka bedzie mogla wystapic z roszczeniem o zachowek.

I tylko w tych dwoch sprawach zabralem glos ddajac,
ze aby uniemozliwic roszzcenie o zachowek zadysponowac majatkiem
trzeba za zycia.

Jesli to nieprawda, to prosze wskazac dlaczego.


Gdyby Grupowicz chcial
zapisac caly swoj majatek kochance (nic nie pozostawiajac zonie i dziecku)
to co innego - wtedy udzielilbym mu informacji o zachowku. Ustanowienie
spadkobierca testamentowym zony i dziecka nie narusza interesow
spadkobiercow ustawowych !


Pod warunkiem, ze dostana odpowiednie udzialy...


Dobry prawnik charakteryzuje sie tym, ze udziela odpowiedzi na konkretne
pytanie, rozwiazuje konkretny problem.


Dobry prawnik WDLUG MNIE (nieprawnika) to taki, ktory potrafi zrozumiec
PROBLEM postawiony rzez pytajacego i doradzic, JAK go rozwiazac.
To taki, ktory potrafi wyczuc zagrozenia wynikajace z niedoinformowania
klienta.


Zasypanie kogos masa nieprzydatnych
mu informacji jest pozbawione sensu. Po co mam szczegolowo rozpisywac sie
o
dziedziczeniu gospodarstw rolnych, skoro Grupowicza to nie interesuje? A
idac Twoim tokiem rozumowania szczegolowo nalezaloby mu przedstawic ta
kwestie.


Nie pisalem o gozpodarstwach rolnych,
Napisalem ze:
1. Fakt intercyzy nie wplywa na podzial SPADKU,
(bo spadek to majatek po zmarlym, a nie zmarlym i jego malzonku)

2. Nie mozna dowolnie zadysponowac swym majatkiem na wypadek smierci,
bo jest prawo da zachowku, i moze o niego wystopic nawet matka w stosunku do
dziecka.

3. Roszczenie o zachowek nie wystapi, jesli damy wybranym osobom  czesc za
zycia
(nie bedzie w masie spadkowej).


Pozdrawiam,
S.M.


Pozdrawiam

Boguslaw

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: obiecano mi mieszkanie - a jeśli go nie dostanę?
Cześć w tym wątku.
Napisałeś, że to mieszkanie jest własnościowe, czy napewno tak? Upewniam się,
bo w tamtym wątku pytałeś o prawo lokalowe, które dla własnościowego mieszkania
nie ma znaczenia.
Jeśli jest to mieszkanie własnościowe to dziadkowie mogą (o ile chcą)
zadysponować już nim teraz, np. w drodze umowy darowizny dać je komuś, np.
przekazać komuś w drodze umowy o dożywocie tj. za tzw. opiekę (o ile jest
hipoteczne). To ich i tylko ich decyzja komu je dadzą. Jednak mogą również
chcieć być właścicielami do końca swoich dni - i na to nikt nie ma wpływu: to
ich własność. Jeśliby zdecydowali być właścicielami do końca swoich dni to po
ich najdłuższym życiu wejdziemy na obszar prawa spadkowego, a tu mamy dwa
przypadki dziedziczenia:
1). albo testamentowe;
2). albo ustawowe.
Ad. 1. Jeśli dziadkowie sporządzą testament (każdy z nich swój) to spadek
nabędzie osoba wskazana w testamencie, a dzieci Twoich dziadków bedą miały
ewentualnie prawo do zachowku (połowa tego - w postaci pieniędzy od
spadkobiercy - co dostałyby gdyby nie było testamentu).
Ad. 2. Z ustawy po zmarłym dziedziczy pozostały przy życiu małżonek i wszystkie
dzieci. To są spadkobiercy ustawowi. Oczywiście nie dziedziczą ci, którzy
zrzekli się dziedziczenia. Umowa zrzeczenia się dziedziczenia dla swojej
ważności musi być zawarta pomiędzy przyszłym spadkodawcą a jego spadkobiercą
ustawowym w formie aktu notarialnego. Czy takie właśnie umowy zawarły te dwie
osoby? Jeśli tak to jedynie syn dziadków jest ich spadkobiercą ustawowym i
będzie z ustawy dziedziczył.
Fakt Twojego zameldowania w tym lokalu dla dziedziczenia nie ma znaczenia,
również fakt zameldowania wujka takiego znaczenia nie ma dla dziedziczenia.
Wujek bez względu na to czy ma mieszkanie czy go nie ma, jest dzieckiem
dziadków czyli spadkobiercą ustawowym i z ustawy po nich dziedziczy (to czy ma
mieszkanie ma znaczenie dla podatku od spadku, ale nie w tym problem teraz).
Gdyby dziadkowie zdecydowali sporządzić testament na Twoją rzecz (a mają
oczywiście takie prawo) to ewentualnie chcąc pozbawić swojego syna prawa do
zachowku mogą w testamencie go wydziedziczyć, o ile na wydziedziczenie
zasługuje (wydziedziczenie trzeba uzasadnić - samo, bez uzasadnienia, nie jest
wydziedziczeniem). Nie wiadomo zresztą czy dziadkowie będą chcieli go
wydziedziczyć: wydziedziczenie dziecka to dość trudna moralnie sprawa dla
rodziców i często rodzice (mimo to, że dziecko drań niebywały)po prostu nie
chcą tego czynić i nikt ich nie może zmusić.
Poruszyłam tu kilka kwestii z zakresu prawa spadkowego, bo takie się nasuwały.
Przeanalizuj sobie to spokojnie. Czy wszystko w miarę jasne? Zwróć koniecznie
uwagę na te umowy, które podpisały mama i ciotka: czy rzeczywiście były to
umowy zrzeczenia się dziedziczenia zawarte w formie aktu notarialnego? Gdybyś
miał jakieś dalsze pytania albo coś byłoby dla Ciebie niezbyt jasne to
oczywiście pisz, a ja, jeśli będę umiała coś podpowiedzieć to napewno tu się
pojawię. Pozdrawiam Cię serdecznie. B.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: tylko meldunek czy odrazu wykupić mieszkanie?
frotka23 napisała:

> Moja babcia ma mieszkanie komunalne. Chce mnie tam zameldować aby mieszkanie
> nie "przepadło". Co będzie z mieszkaniem po jej śmierci? Co mam zrobić aby
> móc tam dalej mieszkać? Wykupywać je czy nie? Powinna je wykupić babcia czy
> ja ( wogóle czy moge? ). I jak do tego wszystkiego ma się to że babcia ma
> dwójkę dzieci?

Cześć! Mieszkanka wykupić nie możesz, bo w myśl obowiązujących przepisów
obecnie może je wykupić tylko najemca a tym jest babcia. Kiedyś rzeczywiście
była tak możliwość, że najemca mógł wskazać osobę uprawnioną do nabycia, ale
już jej nie ma. Póki jest to mieszkanko kwaterunkowe powinnaś się tam
zameldować, ale oprócz tego konieczne spojrzeć do ustawy o najmie lokali [ja
jej tak dokładnie nie pamiętam], ale ona określa warunki jakie należy spełnić
aby wejść w stosunek najmu po śmierci najemcy. O ile pamiętam trzeba być osobą
bliską najemcy, nie mieć żadnego swojego mieszkania, stale z najemcą mieszkać,
ale proszę Cię, żebyś sama to poczytała, bo doprawdy może być tam COŚ czego ja
nie pamiętam, a co może być szalenie istotne w przyszłości (ja co do zasady
zajmuję się raczej mieszkankami własnościowymi).
Jeśli babcia zdecyduje się wykupić to mieszkanko a nie przeniesie jego
własności na kogoś np. w drodze umowy o dożywocie (za tzw. opiekę) czy w
drodze darowizny i mieszkano to będzie wciąż własnością babci aż do końca jej
dni, to po jej śmierci wejdziecie na obszar prawa spadkowego, które stanowi, że
z ustawy po rodzicach dziedziczą dzieci (a jeśli zmarły to ich dzieci). Nic nie
piszesz o dziadku wieć zakładam, że babcia jest samotna i o ile nie sporządzi
testamentu to po niej dziedziczyły będą wszystkie jej dzieci. Jak sporządzi
testament to dziedziczyła będzie osoba wskazana w testamencie a dzieci będą
miały prawo do zachowku. Oznacza to, że spadek nabędzie wskazana osoba, ale
będzie musiała liczyć sie z tym, że dzieci babci wystąpią o zachowek a to są -
najkrócej mówiąc - pieniądze, które trzeba im zapłacić. Te pieniądze to w
wysokości połowy wartości tego co by dzieci dostały gdyby nie było testamentu.
Ponieważ wiem, że to dość skomplikowane napiszę Ci taki przykład (może trochę
bardziej wyjaśni).
Mamy babcię, która jest samotna i jest właścicielką mieszkania. Babcia ma dwoje
dzieci, a dzieci zmarłych nie ma. Babcia sporządza testament, w którym powołuje
do spadku wnuczkę X. Po najdłuższym życiu babci wnuczka X nabywa cały spadek
(to znaczy wszystko to co babcia zostawia). Gdyby nie było testamentu to po
babci dziedziczyłaby ta dwójka dzieci po połowie. Wysokość zachowku dla każdego
z tych dzieci gdy jest testament to po 1/4 wartości masy spadkowej (połowa
połowy).
Czy to jest w miarę jasne dla Ciebie? Oczywiście dzieci babci mogą ale nie
muszą wystąpić o ten zachowek - to ich prawo a nie obowiązek, niemniej mogą z
tego prawa skorzystać.
Gdyby babcia zdecydowała się (po wykupieniu mieszkania i założeniu księgi
wieczystej) podarować mieszkanie Tobie bądź przenieść je na Ciebie w zamian za
dożywocie (za tzw. opiekę) to babcia przestaje być w momencie zawarcia umowy
właścicielem, a tym stajesz się Ty i wówczas mieszkanko nie wchodzi w skład
spadku po babci oczywiście. Gdyby była to darowizna, to dzieci mają po śmierci
babci prawo do zachowku (mimo, że własność mieszkania przeszła na Ciebie),
natomiast w przypadku umowy o dożywocie takiego prawa nie mają, bo dożywocie -
w przeciwieństwie do darowizny - jest umową odpłatną.
Czy to co napisałam jest w miarę dla Ciebie jasne? Gdyby coś nie tak to się
upomnij oczywiście a ja pozdrawiam serdecznie. B. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Testament!
Gość portalu: Bebiak napisał(a):

Bardzo Ci dziękuję za te wyjaśnienia.


> Mama może sporządzić testament powołując Ciebie do całego spadku z zapisem na
> rzecz siostry kwoty w wysokości X (nie ma znaczenia czy to jest 1/3 wkładu
czy czegoś tam - jest to po prostu konkretna kwota).


A jak ta kwota będzie się miała do rzeczywistości za, powiedzmy, 20 lat?



W oparciu o testament nabędziesz po mamie cały spadek ale jak ktoś słusznie
podniósł siostra będzie miała prawo do zachowku (połowa tego co by dostała
gdyby nie było testamentu).
> Żeby uniknąć zachowku:
> - mam musiałaby ją wydziedziczyć, ale uwaga: wydziedziczyć można tylko z
> konkretnych powodów - wydziedziczenie bez podania przyczyn jest
nieskuteczne,
> a siostra wcale nie musi akurat "kwalifikować się" do wydziedziczenia a i
mama nie musi tego chcieć;
> - siostra może z mamą zawrzeć umowę (krótka umowa, ale forma aktu
notarialnego)o zrzeczeniu się dziedziczenia po mamie, tylko pytanie: czy
siostra będzie chciała taką umowę zawrzeć?

Teoretycznie... mama powiedziała mw 2 lata temu nam obu, że chciałaby, żeby po
Jej śmierci mieszkanie było moje. I że "pozostaje kwestia spłaty. Widzę tę
spłatę jako równowartość 1/3 spółdzielczego wkładu na to mieszkanie, co daje
ok. ... ". Tu liczyła, że siostra powie: "Jaka spłata? Nie ma mowy o żadnym
spłacaniu, mieszkanie od zawsze miało być dla Moniki, ja mam przecież
mieszkanie, mnie już pomogliście, itp.". Ale siostra powiedziała: "przyjmuję do
wiadomości", co nie zabrzmiało (przynajmniej w moim odczuciu) najlepiej.

Może to z mojej strony (no właśnie, jakie???) ale chciałabym jakoś się
zabezpieczyć przed ew. kłopotami i uszanować wolę Mamy. Nie wiem, czego będę
mogła spodziewać się ze strony siostry za ileś tam lat. W życiu bywa różnie.
Może zapomni, co Mama nam zakomunikowała? Nie wiem. Nie wspominałam o tym, ale
są jeszcze Jej dzieci (dwoje pełnoletnich), które chyba mogłyby rościć sobie
jakieś tam prawa?

Mama podchodzi do tego bardzo emocjonalnie i niezbyt łatwe jest dla Niej
formalizowanie tych kwestii. Wydaje Jej się, że zawsze wszyscy będa uczciwi i
zawsze będzie dobrze. A życie bywa inne. Ponieważ znam siostrę, muszę się
zabezpieczyć, tym bardziej, że Mama się zgodziła na "testament". Tylko
chciałabym to zrobić możliwie bezboleśnie dla Mamy, ale SKUTECZNIE.



> Już widzę sposób rozumowania siostry: "Dogadałyśmy się na 6.000,-zł, które
mam dostać tytułem zapisu. Zrzeknę się dziedziczenia i pozbawię w ten sposó
praw do czegokolwiek. Mama zmieni testament (a to może zrobić zawsze póki zyje)
i ja nie mam dokładnie nic".

Tu chyba chodzi o kwestię zaufania, że spłacę Jej kiedyś te powiedzmy 6 tys.?



> Hm, doprawdy poza tymi dwiema nie widzę innych możliwości. Pozdrawiam
> serdecznie. B.


Mnie podoba się bardziej druga możliwość. Technicznie: czy mamy iść do
notariusza z gotowym "poleceniem"? Obie? Trzy?

Ja też serdecznie pozdrawiam,
M.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: mieszkanie w spadku- do P. Bebiak i pozostałych
Gość portalu: saba napisał(a):

> Moja praciocia (żona brata mego dziadka) ma mieszkanie komunalne, które chce
> wykupić do końca roku ( za moje pieniądze) a potem przekazać mi w
> testamencie. Testament ten jednak był sporządzony w 2000r., kiedy nie
> posiadała własności mieszkania (w treści:po śmierci daruje mi wszystko co
> posiada ), czy wobec tego obejmie on owo mieszkanie?.

Sporządzenie testamentu nie zabrania przyszłemu spadkodawcy pomniejszać
przyszłej masy spadkowej ani jej powiększać. Nie jest prawidłowe w naszym
prawie wymienianie w testamencie do jakich przedmiotów się powołuje
spadkobierców, ale - jak piszesz - u Ciebie testament mówi o całym spadku, a
spadek to to co ta osoba będzie miała w chwili śmierci. Jeśli kupi to
mieszkanie - to wejdzie ono również w skład spadku. Nie jestem sądem
oczywiście, ale ten powinien tak tłumaczyć treść testamentu aby wynikała z
niego wola zmarłego. Stwierdzenie w testamencie: "darowuję po śmierci"
generalnie nie jest prawnie prawidłowe ale dla mnie wynika z tej treści wola
zmarłego, choć oczywiście ostatecznie będzie się w tej sprawie wypowiadał sąd.
Jeśli ciocia pisze i jest nadal świadoma tego co czyni może dla jasności
napisać nowy testament (już nawet teraz) pisząc tak:
Testament
Ja niżej podpisana ...., córka ...., obecnie zamieszkała ...., na wypadek mojej
śmierci powołuję do całego spadku Panią...., córkę .... urodzoną..., obecnie
zamieszkałą ....
Warszawa, dnia ... Podpis
Jeszcze dodam, że musi to napisać własną ręką od góry do dołu (komputer,
maszyna do pisania, ręka osoby trzeciej powoduje nieważność testamentu), albo
zleci jego napisanie notariuszowi (bodajże 50,-zł + VAT).

>Ciocia jest osobą samotną: mąż i rodzeństwo nie żyją, dzieci nie ma. Jest
>tylko gdzieś syn jej męża z kawalerskiego związku, którego to syna nigdy nie
>adoptowała ani nie przysposobiła. Czy on mółby mieć ewentualne prawo do
>zachowku?

Nie, on nie ma prawa do zachowku. Do zachowku sa uprawnieni: małżonek, zstępni,
czasem rodzice, a tutaj żadnej z tych osób nie mamy.


>Jak w ogóle wygląda droga spadkowa i czy wysokie są opłaty w sądzie za
wniesienie sprawy spadkowej?

Po najdłuższym życiu cioci będziesz musiała złożyć w sądzie właściwym dla
ostatniego miejsca zamieszkania cioci wniosek o stwierdzenie nabycia spadku
przez Ciebie z mocy załączonego do wniosku testamentu.
Sprawa spadkowa w sądzie to jakieś niewielkie pieniądze - musiałabym się jutro
upewnić ale wydaje mi się, że to nie przekracza 100,-zł (podpytam jutro
adwokata). Gdyby było to więcej niż 100,-zł to tu się jutro odezwę.

>Mogłabym otrzymać to mieszskanie na drodze darowizny, ale kupione
> od gminy na preferencyjnych warunkach,nie można go sprzedać i zbywać przez
> okres 5 lat. Czy wtedy należe do 3 grupy spadkowej? Muszę więc na razie
> ratować się spadkiem (w razie ewentualnej nagłej śmierci cioci; oczywiście
> nie czyham na jej śmierć, ale jej mieszkanie wykupię za moje pieniądze).

Rozrysowałam sobie to Wasze pokrewieństwo i dla mnie jesteście w III-ciej
grupie podatkowej. To skutkuje dość wysokim bo sięgającym do 20% wartości
spadku podatkiem od spadku, ale - jak rozumiem - zmierzasz do tego, że gdyby
ciocia zbyła przed upływem 5 lat od nabycia od Gminy to Gmina może cofnąć
zastosowane bonifikaty, czy tak? Pewnie o to chodzi.
Narazie niech będzie ten testament wobec tego, a potem, już po nabyciu przez
ciocię i założeniu księgi wieczystej przez właściwy sąd, sugerowałabym
napisanie pisma do Gminy z zapytaniem czy zażąda w tym konkretnym przypadku
zwrotu bonifikaty, jeśli ciocia przeniesie na na Ciebie własność tego
mieszkania w zamian za dożywocie. Jest to umowa, w której (najkrócej rzecz
ujmując) ciocia przenosi własność na Ciebie już teraz a Ty w zamian za to masz
obowiązek opiekowania się nią nieodpłatnie do końca jej dni. W tym piśmie do
Gminy przedłożyłabym jakieś zaświadczenia lekarskie, z których by wynikało, że
ciocia jako osoba starsza wymaga opieki, nie może przebywać sama itd. Rozumiesz
o co mi chodzi? Warto o to zawalczyć, bo podatek od umowy o dożywocie to raptem
2%, a nie tak wysoki jak przy spadku czy darowiźnie.
Miej też oczywiście na uwadze i to, że jeśli zostaniesz przy testamencie to
ciocia:
- po 1-sze: zawsze może testament zmienić i nikt jej tego zabronić nie może;
- po 2-gie: zawsze ma prawo jako właściciel zrobić z mieszkaniem co chce.
Czy ja to wszystko w miarę jasno napisałam? Jeśli coś nie tak to się upomnij, a
ja Cię serdecznie pozdrawiam. B.
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Spadek ...raz jeszcze
Witaj Orion-i:)
orion-i napisała:

> Na moją rzecz został sporządzony notarialnie testament w 1995r.przez ojca i
> matkę.
> Rok temu zmarł mój ojciec,matka zamieszkała u siostry w pobliskim mieście.
> Okazało się,że matka nie prawa do dziedziczenia ponieważ rodzice nie mieli
> ślubu(co było skrzętnie ukrywane).

Przede wszystkim mama nie ma prawa do dziedziczenia dlatego, że został
sporządzony przez ojca na Twoją rzecz testament (choć fakt, że nie była zona
zmarłego też oczywiscie dziedziczenie ustawowe wyklucza). I tu od razu muszę
Cię uprzedzić: ponieważ ojciec zmarł rok temu i Ty o tym wiesz jak też wiesz o
tym, że zostawił na Twoją rzecz testament - to upłynęły terminy (np. dla
odrzucenia przez Ciebie spadku o ile nawet to byłoby mądrym pomysłem) i czy
chcesz czy nie chcesz - spadek już nabyłaś a sąd to musi stwierdzić prawomocnym
postanowieniem.
Musisz zatem rozpocząć od złożenia wniosku do sądu (właściwego dla ostatniego
miejsca zamieszkania ojca) o stwierdzenie nabycia spadku po ojcu z mocy
testamentu przez Ciebie.
Pamiętaj tak przy okazji o prawach ojca spadkobierców ustawowych (prawo do
zachowku w terminie 3 lat od ogłoszenia testamentu) a ci spadkobiercy ustawowi
to wszystkie pozostałe dzieci ojca (ale może nie wystąpią).
Jak już sąd stwierdzi, że nabyłaś spadek po ojcu, postanowienie się uprawomocni
to masz 30 dni na zgłoszenie się do urzędu skarbowego celem zgłoszenia masy
spadkowej do opodatkowania i zapłącenie podatku.
Zgłaszasz masę spadkową w następujący sposób: to co było wspólne ojca z żoną
(nabyte w czasie trwania związk umałżeńskiego na zasadach małżeńskiej
wspólności ustawowej) to zgłaszasz w połowie, to co było wyłącznie ojca to
zgłaszasz w całości. Musisz uzyskać z US dokument, który nazywa sie zezwolenie
na ujawnienie nabytych wspadku praw majątkowych.
I dopiero od tej chwili możesz rozporządzać przedmiotami, które nabyłaś w
spadku. Dziś w ogóle niczym nie możesz rozporządzać, bo nie masz dokumentu,
które Ci na to pozwalają i żaden notariusz nie sporządzi Ci umowy. Nawet jeśli
zapomnieć, że był testament (ale z uwagi na wielość dzieci ojca gdzieś tam
porozrzucanych to bardzo zły pomysł - uprzedzam - bo bez testamentu dziedziczą
po ojcu z ustawy wszystkie jego dzieci plus dzieci zmarłego dziecka i myślę, ze
wówczas to już w ogóle nie będzie możliwości ruszenia z tą sprawą: choćby z
tego powodu odradzam, pomijam juz wszystkie inne aspekty typu składanie w
sądzie fałszywych oświadczeń).

Joj, muszę przerwać. Ależ ja tego nie lubię:(( Bardzo Cię przepraszam i wrócę
jeszcze do Ciebie. B.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Strona 3 z 4 • Zostało znalezionych 221 rezultatów • 1, 2, 3, 4
 

 


 

 
Copyright 2003. Opowieści-erotyka